top of page


"Poczta poetycka"
"Poczta poetycka" przyfrunęła do mnie dwujęzycznym, polsko-angielskim tomem "Sennik Hoppera" autorstwa Małgorzaty Kulisiewicz. Czego tu nie ma?? W zachwycie i literackim uznaniu, przyznaję, że teraz, po lekturze "Sennika..." zapragnęłam zapoznać się z poprzednimi, poetyckimi tchnieniami Autorki. Małgorzata Kulisiewicz "wita" nas symbiozą myśli Carlosa Ruiza Zafona i Leonardo Petrignaniego - wskazując, że "wszystko jest opowieścią" i "może i jestem. Jestem tylko snem...(..

Monika Zając Czerkies
2 dni temu


Stephen King "Ręka Mistrza"😊😊😊
Miłośnikom dobrego horroru, grozy i mrocznego thrillera, nie obca jest postać mistrza tych gatunków literackich - Stephena Kinga. Sięgnąłem po kolejną jego powieść "Ręka Mistrza". Od pierwszego rozdziału przepadłem jak kostka lodu wrzucona do wrzątku. Powieść jest po prostu genialna. King w swoim stylu buduje napięcie, odsłania ciemne strony ludzkiej psychiki i ludzkich zachowań. Wciąga w mroczny świat demonów, które według samego autora nie są tylko wytworem ludzkiej wyobr

trenku
4 dni temu


Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem" 😊😊😊
Miłośnikom dobrego kina dobrze znana jest ekranizacja powieści Kena Keseya pt. "Lot nad kukułczym gniazdem". Ja miałem niewątpliwą przyjemność przeczytać tę powieść, i jak to zwykle bywa w przypadku ekranizacji jakiejkolwiek książki, wersja papierowa jest zdecydowanie lepsza od filmu. Tak też było w przypadku "Lotu nad kukułczym gniazdem". Genialny wprost debiut Kena Keseya, który został okrzyknięty ikoną Kontrkultury. Warto tu wspomnieć, że według krytyków w Ameryce lat sz

trenku
17 sie


Bogdan Frymorgen "Raport z oblężonego umysłu" 😔😔😔
"Raport z oblężonego umysłu" Pierwszy, jest kolejną książką Bogdana Frymorgena, którą pochłonąłem w kilka godzin. To chronologiczny zbiór felietonów, które powstawały od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę. Przerażający zapis wydarzeń na froncie, mocno działający na wyobraźnię. Autor opisuje w nim okropieństwa wojny, tragedie Ukraińców i zezwierzęcenie rosyjskich okupantów. Niektóre felietony zostawiają trwały ślad w wyobraźni czytelnika. "Raport z oblężonego umysłu",

trenku
11 sie


Harlan Coben "Zaginiona"😊😊😊
Witajcie moi Mili. Właśnie przeczytałem kolejny genialny thriller mistrza tego gatunku literackiego Harlana Cobena pt. "Zaginiona". To kolejna książka tego autora, po którą sięgnąłem i od pierwszej strony wiedziałem, że się nie zawiodę. Powiedzieć, że Coben jest genialny, to tak jakby nic nie powiedzieć. "Zaginiona" od pierwszej strony wciągnęła mnie jak rojst. Ostatnie rozdziały czytałem z serduchem na dłoni. Mamy tu wybuchową mieszankę zdarzeń, które trzymają czytelnika w n

trenku
10 sie


"Poczta poetycka"
Przyfrunęła do mnie tomem poetyckim, pełnym morskich tajemnic, mowa o "Mare Nostrum" Arnolda Samsonowicza. Lekturą tą, delektuję się będąc także w podróży - pociąg sunie na trasie Rzeszów - Berlin, a za jego oknami przesuwające się krajobrazy i nawet kołysanie podobne, jak na statku. Pierwsze skojarzenie dotyczące tytułu, po oczywistych - związanych z morzem, biegnie w stronę powieści Blasco Ibaneza. Główny bohater, człowiek - zagadka, przywodzący na myśl bohatera powieści ro


Szymon Florczyk
lublin geske na bramach zostawiam palce czasem oko będzie odmykać powiekę niczym stara okiennica kwitnąca ususzonymi kwiatami albo tą dziwną czarną łezką w ciasnej uliczce wsuwam ramiona między odrapane z południ mury żółtobrązowe zapadłe w bruk niosący raz wyżej raz osuwający w ciszę o zatopionym z głębin wzywam Cię Miasto zapisane dotykiem – o pamięci miejsca w wierszu Szymona Florczyka „lublin geske” Są miasta, które poznajemy przez przewodniki, daty i zabytki. Są jednak t
Tomasz Walczak
9 sie


Taniec z Chronosem, czyli poezja przeciwko zanikaniu
Są tomy poetyckie, które czyta się jak zbiór oddzielnych wierszy, oraz takie, które od pierwszych stron ujawniają wewnętrzną architekturę. Taniec na osi czasu Marii Dłuskiej należy do tej drugiej kategorii. Poszczególne teksty pozostają autonomiczne, ale podporządkowane zostały jednej, konsekwentnie prowadzonej refleksji. Nie jest nią wyłącznie przemijanie, sugerowane przez tytuł. Znacznie trafniej byłoby powiedzieć, że jest to książka o ludzkim sprzeciwie wobec zanikania – p
Tomasz Walczak
4 sie


Dariusz Miliński "Urodzony na cmentarzu" 😊😊😊
Moi Kochani. Miałem niebywałą przyjemność przeczytać książkę artysty malarza Dariusza Milińskiego pt. "Urodzony na cmentarzu". Przyjemność w zasadzie podwójną, ponieważ w domu moich Przyjaciół wiszą prace Dariusza Milińskiego, i z jego sztuką obcuję na codzień. "Urodzony na cmentarzu" jest autobiografią w której autor w sposób bezpardonowy rozlicza się z przeszłością. Książka "soczyście" okraszona jest inwektywami, co podkreśla prawdziwość wyznań autora, który w swojej książc

trenku
4 sie


Alina Lasota
Nad jeziorem Trzesiecko, gdzie mgły o świtaniu ,niczym senne widziadła snują się po wodzie, leży Szczecinek, moja mała ojczyzna, gród Warcisława o cudnej urodzie. Tutaj lasy wysokie ku niebu się wspinają, a wiatr w ich koronach dawne pieśni śpiewa, rzeki Niezdobnej brzegi oświetlając słońcem, gdy nurtem spokojnym w jezioro się wlewa. Tutaj wzgórze klasztorne Marientronem zwane, jakby w samej swej nazwie legenda się kryła, bo tu czas dawnych książąt drzemie jeszcze w grodzie i
Tomasz Walczak
25 lip


Małgorzata Borzeszkowska-Bojke
Na polach cisza pachnącą zbożem, dobrze nam droga się składa, na horyzoncie łata lasu naszyta na lniane niebo Na drutach ktoś rozwiesił chmury, przypiął klamerką do zmierzchu - trzeba już łapać za kraj świata, niechaj do snu się ułoży. A my tu jeszcze posiedźmy na kocu skoszonej trawy. Bo wciąż przed nami nocne, poważne o życiu rozmowy. Nic nas nie wzrusza za bardzo, choć cieszy zapach rzeki. Nie niepokoi, nie męczy wieczór jak miska spokoju. My, już troszeczkę przebrzmiali,
Tomasz Walczak
14 lip


Maria Dłuska
Wspomnienia ze szlaków Jury Krakowsko-Częstochowskiej Mężowi Kazimierzowi i Synowi Marcinowi na szlakach Jury zamki z duszą kapliczki domkowe zaciekawione kto zburzył im sielskość w ramionach odcieni malachitu i przydrożne skały z rozwichrzonymi czuprynami wiodące do Krakowskiej Bramy Podzamcze pachnie jurajską strawą i przyciąga tajemnicą leciwego zamczyska gdzie Ksantypa strzeże wrót tutaj zdaje się słyszeć Białą Damę spraszającą duchy z milczących komnat na biesiadną uc

Agnieszka Dyszak
13 lip


-Zhang Zhi i jego "Szklane oko" -
"Poczta poetycka" przyfrunęła do mnie dwujęzycznym, polsko-angielskim tomem, pochodzącego z Chin poety, krytyka literackiego, tłumacza i wydawcy, Zhang Zhi. Zhang jest doktorem literatury i prezesem Międzynarodowego Centrum Tłumaczeń Poetyckich i Badań, redaktorem naczelnym wielojęzycznego czasopisma poetyckiego, autora wielu książek poetyckich, redaktora angielskiej edycji Światowego Rocznika Poezji i doradcą w Centrum Globalizacji Chińskiej Poezji na Uniwersytecie w Nankai.

Monika Zając Czerkies
13 lip


Monika Zając-Czerkies
Flara jak echo duszy migawki dwie, w oczach wolno rejestrujące zamykające się wachlarzyki niczym cykl przyrody jestem twórcą spojrzenia kronikarką pokazu mam to na taśmie w głowie kino trwa, kiedy chcę promień skapujący gorącym woskiem na skórę syczę zadziwieniem nutą niepewnego zachwytu światło - jest i trwa rozogniając we mnie ciemne kąty mam siebie w pełnej krasie widzę w słońcu wola zapalenia świecy przewyższa lęk przed gorącym woskiem i samostopieniem palę się od środka
Tomasz Walczak
12 lip


Małgorzata Mittelstadt
genius loci pamiętasz widok z klifu w Polignano a Mare? zapierał dech zatrzymywał czas zapewne dawni bogowie siadali na jego krawędziach by moczyć nogi w Adriatyku w czasie nakazanej siesty musieli przy tym delektować się czerwonym winem Primitivo jak my wtedy białym Salento do wybornych małży i krewetek smakowały włoskim dolce vita a wieczory mrożoną pistacjową kawą w kafejkach Alberobello muśniętego bielą domków trulli majowa Apulia celebrowała słońce pachniało lekką morską
Tomasz Walczak
10 lip


Bałtyk ukryty w ciszy
Esej interpretacyjny do wiersza Barbary Szanieckiej „Bałtyk we mgle” BAŁTYK WE MGLE Wstydliwie zasłoniłeś swoją zażyłość z niebem mgielną kurtyną Tylko rytmiczny oddech łagodnej fali subtelnie daje znać że jesteś Są pejzaże, które zachwycają rozmachem i wyrazistością, ale są też takie, które przemawiają właśnie przez to, co ukryte. Wiersz Barbary Szanieckiej należy do tej drugiej kategorii. To poetycka miniatura, zbudowana zaledwie z kilku wersów, a jednak otwierająca przestr
Tomasz Walczak
9 lip


Oswajanie – esej interpretacyjny do wiersza Krzysztofa Gołębiewskiego
Krzysztof Gołębiewski Instrukcja miejsca Proszę o miejsce bliżej okna niż ściany żebym mógł trzymać światło pod ręką i nie błądzić gdy przyjdzie porządkować parapet z książek i listów pamiętających więcej niż ja Widok ma być szeroki na ptaki i inne wyjścia żeby to co było umiało odejść bez wołania bez imienia Reszta rozdzieli się sama — niepytana, jak po kimś kto nie zdążył powiedzieć że już Oswajanie – esej interpretacyjny do wiersza Krzysztofa Gołębiewskiego Są wiersze, któ
Tomasz Walczak
8 lip


Między kruchością a oświeceniem.
O poezji czułości, pamięci i istnienia w tomie „Piórko” Małgorzaty Mittelstadt Poezja Małgorzaty Mittelstadt wyrasta z przekonania, że najważniejsze rzeczy nie zawsze domagają się głośnego wypowiedzenia. Czasem pojawiają się w półsłowie, w geście, w zapachu zapamiętanym po latach, w spojrzeniu skierowanym na pozornie zwyczajny fragment świata. Tom „Piórko” jest książką o uważności — o takim sposobie przeżywania rzeczywistości, w którym drobiazg staje się znakiem większej taje
Tomasz Walczak
8 lip


Noc, która daje się zaczerpnąć
Wiesława Kwinto-Koczan Noc bieszczadzka Noc bieszczadzka pachnie białymi floksami, strażniczkami studni pełnej gwiazd.b BN Czerpiemy z niej złoto zapuszczając żurawia, mącimy galaktyczny ład Drogi Mlecznej. Zasypiamy syci pełnią księżyca. Wiersz „Noc bieszczadzka” Wiesławy Kwinto-Koczan jest miniaturą liryczną, ale należy do tych utworów, które pozostają z czytelnikiem znacznie dłużej, niż trwa sama lektura. Kilka krótkich wersów otwiera przestrzeń, w któr
Tomasz Walczak
5 lip


Recenzuje Radek
Składnia gniewu - Justyna Maciejewska Gniew nie podnosi głosu od razu. Najpierw osiada między włosami, jak drobny piasek przyniesiony z dnia, który miał być zwyczajny. Potem wchodzi pod paznokcie. Między mokre pasma. Między gest i ocenę. I nagle wszystko zaczyna znaczyć więcej, niż powinno. Szczotka staje się dowodem. Zlew staje się oskarżeniem. Kilka słów zamienia się w kamienie wrzucane do tej samej studni. W gramatyce zmęczenia nie istnieje strona bierna. Zawsze jest ktoś,
Radosław Kowalski
23 cze
bottom of page


















