top of page
Mundus Poeticus
Twórczość Autorów z grupy Mundus Poeticus
Radosław Kowalski
Zatańcz ze mną Zatańcz ze mną, nim opadnie kurz naszych myśli, nim codzienność spłoszy to, czego nie wypowiadamy od lat... Każdy z nas niesie w piersi tajemnicę bez okien - tam chowamy drżące nitki zdarzeń, pęknięcia, o których nie wie nikt. Czasem wystarczy krok, drobne potknięcie w pragmatyce dnia, częściej upadek na dno traum i zaszłości a tajemnice wysuwają się z cienia. Jak skrzydła, które od dawna czekały na powiew prawdy. Uwięzione przez racjonalność i spętane wstydem,

Agnieszka Dyszak
9 lis1 minut(y) czytania
Marta Wachełko
Depresja zrobiła sobie miejsce na mojej stronie łóżka nie prosiła rozpakowała ciszę i postawiła ją przy oknie pije moją herbatę mówi że za słaba żebym wreszcie przestała osładzać brak pyta czy wychodzę dziś do ludzi śmieję się ona też w tym samym miejscu w gardle czasem poprawia mi włosy mówi że wyglądam jakby mnie ktoś zostawił a ja mówię że to przecież nasz wspólny dom zaczynam ją lubić ma rytm kroków który nie gubi się w moim oddechu czasem śpimy w jednej myśli plecami do

Agnieszka Dyszak
9 lis1 minut(y) czytania
Ania Paton
Puch Na mój balkon przylatują gołębie nie karmię ich a one wciąż chcą zakładać gniazda wysiadują na parapecie i budzą głośnym gruchaniem Kiedyś przyfrunął do mnie gołąb czarnopióry wybił dziobem szybę niepostrzeżenie wszedł do środka narobił bałaganu wylałam kawę… latał nad moja głową potargał mi włosy Nie dawał się złapać przychodził tulić się w dłoniach a potem boleśnie dziobał Okno otwarte on siedzi przycupnięty chowa głowę pomiędzy skrzydła i nie wie … zostać, czy odlecie

Agnieszka Dyszak
9 lis1 minut(y) czytania


Andrzej Bilecki
Nota Redaktora: Na granicy jawy i snu zaczyna się opowieść o pielgrzymie. O tym, który wędrował po wyspach kwiatów i labiryntach światła, aby narysować resztę świata jednym oddechem ciszy. Motto : „ Pielgrzymów prowadzi tajemnicza postać…. Szeherezada z dzbanem wody z górskiego źródła…” (=== ========= ==== =======) Wyspy kwiatów, jakie poznałem w krajach dalekich… Były to labirynty, w których można było przeżyć wszystkie lata, jakie dano nam kiedyś w dzierżawę… Błądzić po reg

Agnieszka Dyszak
2 lis2 minut(y) czytania
Beata Nicoś - Trenk
Nic nigdzie nigdy nikomu na nic lękliwość z (nie)czystego rozumu nadmiar kontrargumentów przeciw (nie)byciu w bycie stałość stanu rozproszenia (współ)winna (współ)czujna (współ)styczna zmartwychwstała z wątpliwości dla cudzej (nie)zgody na wszystkie (nie)oswojone (co)dzienne (pół)noce sprawy z jakiej przyczyny? w jakim celu? (nie) rozumie brak stosownych okoliczników gdy rozum śpi i śni bez asekuracji spacji pomiędzy wersami (nie)podważalny zważony do grama afekt do tej wersy

Agnieszka Dyszak
2 lis1 minut(y) czytania
Łucja Pecolt
Serce do serca – Czy słyszysz mnie jeszcze? Mówię przez ciszę, która mieściła kiedyś dwa serca. Odkąd ciebie nie ma obok Moje bije jakby wolniej. – Słyszę. Zawsze słyszałem. Choć milczenie stało się naszą codziennością, czuję, kiedy myślisz o mnie. – Noszę Cię w sobie. – A ja jestem w każdym twoim westchnieniu, w każdej łzie wsiąkniętej w poduszkę Nie odszedłem. Po prostu jestem z tobą inaczej, powiedz, czy to wystarczy? – Na miłość zawsze. Na tęsknotę nigdy.

Agnieszka Dyszak
2 lis1 minut(y) czytania
Marta Wachełko
*** nie przyniosę znicza bo i tak zawsze byłaś światłem nie przyniosę sztucznych kwiatów bo ziemia nie lubi udawania przyjdę z ciszą taką którą da się oddychać żebyś wiedziała że pamiętam stanę przy twoim imieniu przeczytam je palcem jakby było modlitwą którą znam na pamięć wiatr przesunie mi włosy tak jak kiedyś ty więc się nie cofnę niech robi co chce nie zapytam gdzie jesteś bo wiem że wszędzie gdzie jeszcze boli zostawię ci tylko myśl małą nagą bez kropki żebyś mogła ją d

Agnieszka Dyszak
2 lis1 minut(y) czytania
Kasia Dominik
Przemoc w miękkich słowach Nie trzeba krzyczeć, aby ranić. Wystarczy milczenie w odpowiednim momencie, spojrzenie dłuższe niż bagnet, zdanie, które znaczy mniej, niż nic. Żyjemy w epoce zaciśniętych dłoni w kieszeniach kurtki z sieciówki i zębów zaciśniętych nie ze złości, ale z chęci przetrwania w uśmiechu. Agresja już nie musi być krwią na kostkach. To może być celowe niezrozumienie, komentarz wrzucony mimochodem, odsunięcie się nie o krok, a o światopogląd. Pokój, którym s

Agnieszka Dyszak
27 paź1 minut(y) czytania
Maciej Karczewski
~Płycej niż myślałem~ Szkoda mi mięsa dla strzelających w niebo choć lont krótszy od pióra woła o ogień odpalam jedynie papierosa puszczam kilka kółek z blednącego wstrętu i wracam do domu mijając toksyczne bagno zdeptanej urazy odchrząkując dziękczynnie w nie spluwam po drodze napotykam czyjeś tu i teraz bliźniacze moim najtwardszym upadkom na skroniach odleżyny od grobowej ciszy a życie zawieszone na nietrafionej puencie gniew i ego mogłyby stworzyć mieszankę wybuchową jak

Agnieszka Dyszak
26 paź1 minut(y) czytania
Aldona Jańczak
sine corde uśmiechało się długo od samego rana w przyśpieszonym tempie biegło radośnie trzepocząc wybijało nadzieję pewnego dnia umarło dostało w pysk bezceremonialnie bez refleksji że zaboleć mogło nie płakało nie rozumiejąc słów i intencji pociemniało poszarzało chciało być niewidoczne głęboko ukryte w zapadłych z żalu piersiach ocierało niewidoczne suche łzy obojętnie tłocząc rozczarowanie i rezygnację niepotrzebne poranione próbowało jakoś żyć w bezpiecznym mroku bez emoc

Agnieszka Dyszak
25 paź1 minut(y) czytania
Beata Dybaś
INDZIEJ Pukaniem głodnych dzięciołów rytmicznym krokiem czas przyszedł paletę mokrych akwarel jesiennie rozłożył w ciszę Kleją się liście do butów pasażerowie na gapę W dniach krótkich kleją powieki na sen wcześniejszy niż latem Tobie pół na pół sprawa prosta ciepłym uśmiechem się promieni Nie o to pytam gdzie chcesz zostać lecz czy tam dobrze bez jesieni Sznurami kropek na drutach alfabet tka ciżba ptasia Nie ma czerwieni na łąkach choć cisza jak makiem zasiał Lasy się żółcą

Agnieszka Dyszak
24 paź1 minut(y) czytania
Dorota Wojtkowska
wiersz październikowy próżno wypatruję pod drzewem ciszy co dnia uleciała jak wiatr a miała trwać przysiadła w fałdkach pościeli spaździernikowiła się jak ja obie czekamy na twoje słowa wieczór jak pies węszy za tobą czuje twój ślad zapach zostawiony pod powieką na chwilę zgasł i znów zapłonął gdy pozwoliłam mu przysiąść na poduszce za oknem czas przecieka przez liście lśni w kulkach kasztanów zapomniał zarządzać moimi zmarszczkami jakby przestał być bezduszny zbieram z podło

Agnieszka Dyszak
19 paź1 minut(y) czytania
Agnieszka Szymaniak
mruczando jesienne to wszystko co jest zanim się spełni zanim się spełnisz we mnie - szeptem oddechu ubóstwiam dreszcz zamienia się w deszcz spływając po brodzie mruczy... a przestrzeń płonie drży powietrze przed krzykiem . . . zapach mokrej ziemi ukojeniem ust zamilkł pobudził apetyt na kolejne zaczekanie

Agnieszka Dyszak
15 paź1 minut(y) czytania
Takise Trenku
Wizja lokalna - Otwieram posiedzenie Sądu Najwyższego: proces o podawanie się za kogoś kim się nie jest. W tym przypadku poetą. - Czy przysięgasz mówić prawdę i tylko prawdę? - Tak, Wysoki Sądzie. Przysięgam! - Dane osobowe? - Przemek Trenk, dla przyjaciół Trenku. Żyję, od kiedy pamiętam, stan cywilny - żonaty, szczęśliwie żonaty, Sąd rozumie. - Powód ma głos. - Chcę wnieść oskarżenie o zniesławienie mojej skromnej osoby. - Oskarżony? - Czytelnicy i krytycy! - Powód opisze sp

trenku
15 paź3 minut(y) czytania
Aga Agnes
Zwariowaliśmy Oślepia poblask ulicznych lamp Ludzie okrążają swoje labirynty jak ćmy pomiędzy sobą w oddali (Czy wiesz że już dawno zwariowaliśmy ?) Miraże bez koloru bezimienne dni piszą na szczycie góry znawcy ryją po murze bez pardonu stalówką bez dna w środku wspomnienia Chyba płonie(sz) Zataczasz krąg zasłoną dymną kotara opada ostatni odpada ktokolwiek widział ktokolwiek wie Płonę i ja nabita na proch wystrzeli do góry jak w czasie bitwy jedyna basteja Nic s

Agnieszka Dyszak
15 paź1 minut(y) czytania
Urszula Majchrowicz
po uszy a kiedy jesień nas przykryje powolnym umieraniem lata wiatr zerwie nocą sny niczyje ty mnie w ramiona swoje wplataj rozświetlaj drogę mi niepewną z gwiazd rozsypaną pełnią zmrużeń kołysząc w dłoniach myśl niejedną a ja się tobą w mrok rozchmurzę i szeptem w tobie tak ułożę głaskając sennych plejad rzęsy tak rozpieszczone wepnę w zorzę aż się zrumieni blady księżyc a kiedy zima nas przyprószy i ranki zmrożą słowa głębsze wejdziemy w siebie aż po uszy a ja opowiem ci t

Agnieszka Dyszak
15 paź1 minut(y) czytania
Danuta Sut-Karykowska
ostatnia ... chów klatkowy ludzi ma się dobrze na wsi walczy się o dobrostan zwierząt kondycją ludzi w miastach mało kto się przejmuje ... poranny spektakl z okien sąsiada zamiast wschodu słońca skąpe trawniki spalone moczem setek psów ... zamykam oczy ... zrywam złote kosztele z jabłoni w sadzie dziadka Stanisława czuję ich zapach i smak słyszę odgłosy podwórka ... ranię stopy o ściernisko albo zanurzam się w wilgotną łąkę i leżąc na plecach obserwuję wędrówkę obłoków ... je

Agnieszka Dyszak
12 paź1 minut(y) czytania


Agnieszka Symber
*** jestem w posiadaniu świtów prześwitów emocjonalnych takich na wyłączność leżą wśród książek kurzu i upadłych aniołów na półkach w...

Agnieszka Dyszak
11 paź1 minut(y) czytania


Radosław Kowalski
Ulotne spotkanie (Historia prawdziwa) Była dwunasta trzydzieści - jesień w półtonach, dwanaście stopni ciepła. Liście już szeptały złotem po ulicy, w umownym słońcu na rzekomym niebie, bo miasto, jak zawsze, spieszyło się do siebie monotonnym szumem samochodów. Jego bruk - nierówny, jak wspomnienie drogi, jej ścieżka - cicha, skrócona dla marzeń, wydeptana przez tych, co zawsze się spieszą. Ona - z torebką myśli o czymś zbyt ważnym, by o tym mówić. On - z kieszeniami pe

Agnieszka Dyszak
11 paź2 minut(y) czytania
Dorota Wojtkowska
zaduma chabrowa chabrowy boże wszystkich kwiatów boże deszczu i kałuży twórco barw i ziaren rosy jestem krzywym kaczeńcem porzuconym na...

Agnieszka Dyszak
8 paź1 minut(y) czytania
bottom of page