top of page

Małgorzata Borzeszkowska-Bojke

  • 6 dni temu
  • 3 minut(y) czytania

Na polach cisza

pachnącą zbożem,

dobrze nam droga się składa,

na horyzoncie łata lasu

naszyta na lniane niebo


Na drutach ktoś rozwiesił chmury,

przypiął klamerką do zmierzchu -

trzeba już łapać za kraj świata,

niechaj do snu się ułoży.


A my tu jeszcze posiedźmy

na kocu skoszonej trawy.

Bo wciąż przed nami nocne,

poważne o życiu rozmowy.

Nic nas nie wzrusza za bardzo,

choć cieszy zapach rzeki.

Nie niepokoi, nie męczy

wieczór jak miska spokoju.

My, już troszeczkę przebrzmiali,

z lekka stalowi nad czołem,

siądźmy pod drzewem na chwilę,


została nam kromka czasu.



Kromka czasu – o dojrzałości, która odnajduje spokój


Poezja Małgorzaty Borzeszkowskiej-Bojke często rodzi się z uważnego patrzenia na świat. Nie potrzebuje wielkich wydarzeń ani dramatycznych gestów. Wystarczy wieczór na wsi, zapach zboża, rzeka i rozmowa z drugim człowiekiem. W wierszu „Na polach cisza” autorka pokazuje, że najgłębsze doświadczenia dojrzewają właśnie wtedy, gdy życie zwalnia. To utwór o czasie, który nie jest już pogonią, lecz przestrzenią wspólnego bycia.


Pierwsze wersy budują krajobraz niezwykle spokojny:


pachnącą zbożem,

dobrze nam droga się składa,

na horyzoncie łata lasu

naszyta na lniane niebo


To pejzaż niemal malarski. Poetka nie opisuje go realistycznie, lecz przekształca w obraz utkany z tkanin. Las staje się „łatą”, niebo przypomina len. Dzięki temu świat wygląda jak ręcznie zszywana materia, w której wszystko ma swoje miejsce. Natura zostaje przedstawiona jako coś bliskiego człowiekowi, oswojonego i ciepłego.


Jeszcze bardziej sugestywna jest kolejna metafora:


Na drutach ktoś rozwiesił chmury,

przypiął klamerką do zmierzchu


To obraz pełen domowego ciepła. Chmury przypominają świeżo wyprane płótna rozwieszone do wyschnięcia. Zmierzch nie budzi lęku – staje się częścią codziennego rytuału. Autorka z niezwykłą lekkością przenosi zwyczajne czynności w przestrzeń natury, pokazując, że świat i dom mogą należeć do jednego porządku.


Pięknie wybrzmiewa także wers:


trzeba już łapać za kraj świata,

niechaj do snu się ułoży.


Dzień zostaje przedstawiony niczym koc lub kołdra, którą trzeba starannie ułożyć przed snem. To niezwykle czuły gest wobec rzeczywistości. Nie ma tu pośpiechu ani gwałtowności. Jest zgoda na naturalny rytm przemijania.


Jednak prawdziwym bohaterem utworu okazuje się nie krajobraz, lecz dwoje ludzi.


A my tu jeszcze posiedźmy

na kocu skoszonej trawy.


To zdanie brzmi jak zaproszenie do zatrzymania. Nie trzeba już nigdzie iść. Najważniejsze dzieje się właśnie teraz — we wspólnym milczeniu i obecności. Skoszona trawa tworzy naturalny koc, a świat zamienia się w miejsce spotkania.


Autorka bardzo subtelnie przechodzi od opisu przyrody do refleksji egzystencjalnej:


Bo wciąż przed nami nocne,

poważne o życiu rozmowy.


Nie wiemy, czego będą dotyczyły te rozmowy. I nie jest to potrzebne. Ważniejsze jest samo ich istnienie. To rozmowy ludzi, którzy mają już za sobą wiele doświadczeń i nie potrzebują wielkich słów. Wieczór sprzyja szczerości, a cisza pozwala usłyszeć to, co w ciągu dnia pozostaje niewypowiedziane.


Szczególnie poruszają wersy:


Nic nas nie wzrusza za bardzo,

choć cieszy zapach rzeki.


Nie oznaczają one obojętności. Przeciwnie — mówią o dojrzałości. Człowiek przestaje reagować gwałtownie na wszystko, ale nie traci zdolności zachwytu. Wystarcza mu zapach rzeki, spokojny wieczór i obecność drugiego człowieka. To zupełnie inna forma szczęścia niż ta, której szuka się w młodości.


Jednym z najpiękniejszych obrazów całego utworu jest:


wieczór jak miska spokoju.


Metafora zaskakuje prostotą. Miska jest przedmiotem codziennym, zwyczajnym, domowym. Spokój przestaje być abstrakcyjnym pojęciem — staje się czymś, czym można się nasycić, co można trzymać w dłoniach niczym ciepły posiłek po długim dniu.


Finał wiersza należy do tych, które pozostają w pamięci na długo:


My, już troszeczkę przebrzmiali,

z lekka stalowi nad czołem,

siądźmy pod drzewem na chwilę,

została nam kromka czasu.


Autorka z niezwykłą delikatnością mówi o starzeniu się. Nie ma tu skargi ani goryczy. „Przebrzmiali” nie oznacza przegrani. To raczej ludzie, którzy wiedzą, że życie ma swoją drugą połowę i potrafią ją przyjąć bez buntu. „Stalowi nad czołem” to piękna metafora siwiejących włosów, ale także doświadczenia, które zahartowało człowieka.


Najbardziej porusza jednak ostatni wers.


„Została nam kromka czasu.”


Nie cały bochenek. Nie uczta. Jedynie kromka.


A jednak kromka wystarcza, by usiąść razem pod drzewem, porozmawiać, poczuć zapach rzeki i patrzeć, jak świat spokojnie zasypia. To metafora niezwykle pokorna, ale zarazem pełna wdzięczności. Człowiek nie żałuje tego, czego już nie ma. Cieszy się tym, co jeszcze zostało.


Małgorzata Borzeszkowska-Bojke stworzyła wiersz o dojrzałości, która nie boi się przemijania. Pokazuje, że szczęście nie zawsze mieszka w wielkich wydarzeniach. Czasem ukrywa się w ciszy pól, w rozmowie prowadzonej o zmierzchu i w świadomości, że choć czasu zostało mniej niż kiedyś, nadal można podzielić się jego ostatnią kromką z kimś, kto siedzi obok. To poezja pogodzona z życiem – i właśnie dlatego tak głęboko poruszająca.


Tomasz Walczak

 
 
 

1 komentarz

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
Gość
6 dni temu
Oceniono na 5 z 5 gwiazdek.

Tak piękny komentarz musiał powstać do takiego zachwycającego spokojem i ciepłem wiersza. Nie mogło być inaczej. Dziękuję Autorce za wiersz jak również Autorowi komentarza.

Polub

Polityka prywatności

  1. Administratorem danych osobowych jest właściciel strony Przędza Słów.

  2. Dane osobowe zbierane są wyłącznie w celu realizacji usług, kontaktu z użytkownikiem oraz działań marketingowych, jeśli wyrazisz na to zgodę.

  3. Dane nie są udostępniane osobom trzecim, z wyjątkiem podmiotów uprawnionych na podstawie przepisów prawa.

  4. Masz prawo dostępu do swoich danych, ich poprawiania oraz żądania usunięcia.

  5. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z niektórych funkcji strony.

  6. Strona korzysta z plików cookies w celu poprawy jakości usług i analizy ruchu.

  7. W sprawach związanych z ochroną danych osobowych możesz skontaktować się poprzez formularz kontaktowy na stronie.

Kontakt

Przędza Słów

 

© 2025 by Przędza Słów. Powered and secured by Wix

 

bottom of page