top of page


Pod lupą Radosława Kowalskiego
Justyna Maciejewska - Składnia tęsknoty Są wiersze, które proszą o przeczytanie. Są też takie, które czytają człowieka. „Składnia tęsknoty” należy właśnie do tej drugiej kategorii. Już pierwsza zwrotka rozbraja prostotą. Tęsknota nie staje się tu tematem — staje się gramatyką życia. Szczególnie zatrzymałem się przy słowach „dobrze” i „jakoś”. Jak przewrotnie potrafią zamienić się miejscami. „Dobrze” brzmi tu podejrzanie, niemal jak uprzejmość wobec świata, który przecież wie
Radosław Kowalski
3 dni temu3 minut(y) czytania
bottom of page