Wojciech Staszewski "Ewangelia według św. Józka"😊😊😊
Co by było, gdyby Jezus nie urodził się w antycznym Betlejem, lecz w XX-wiecznej Polsce, wśród górskich szczytów i wiejskiego ubóstwa? Wojciech Staszewski w powieści „Ewangelia według św. Józka” podejmuje odważny eksperyment literacki, przekładając nowotestamentowe motywy na realia polskiej wsi podhalańskiej. To chłopskie sacrum utkane na tle wiejskiego i zarazem brutalnego krajobrazu.
Główny bohater, Józek, to stolarz i prosty człowiek żyjący w cieniu niezwykłego wydarzenia – niepokalanego poczęcia i narodzin małego Jezuska. Staszewski w swojej książce rezygnuje z podniosłego tonu i patosu. Zamiast biblijnej epopei czytelnik otrzymuje historię opowiedzianą łamanym, brutalnym, a zarazem niezwykle plastycznym językiem.
Powieść skupia się przede wszystkim na psychice Józka. Autor pokazuje portret mężczyzny postawionego przed zadaniem przerażającym i niepojętym: wychowaniem syna Boga, będąc jednocześnie poniewieranym przez sąsiadów i lokalną społeczność. Józek nie jest kryształowym świętym – to postać pełna wątpliwości, złości, ludzkich słabości i niemocy.
Staszewski mistrzowsko buduje napięcie między prostotą wiejskiego życia a kosmiczną skalą wydarzeń. Cuda zdarzają się obok przerzucania obornika i rąbania drewna, co nadaje całości charakter groteskowego, ale przejmującego realizmu magicznego.
Zaletą powieści jest wybitna a raczej genialna stylizacja językowa, świeże spojrzenie na archetyp Józefa i brak taniej moralizatorskiej nuty.
„Ewangelia według św. Józka” to książka nadzwyczaj udana – odważna, prowokująca do myślenia i zmuszająca do spojrzenia na znane mitologematy z zupełnie innej perspektywy. To nie tylko wariacja na temat Biblii, ale przede wszystkim poruszająca opowieść o ojcowskiej miłości i próbie zachowania godności w świecie pełnym brutalności.
Przeczytałem, pochłonąłem i zakochałem się w tej książce. Polecam z całego❤️❤️❤️
Przemek Trenk









Komentarze