top of page
All Posts


Juan Gómez - Jurado "Szpieg Boga"😊😊😊
"Szpieg Boga". Jedna z najlepszych książek jakie ostatnio przeczytałem. Wciąga od pierwszego rozdziału. Ostatni przeczytałem na bezdechu. Po prostu genialna. To powieść o odkupieniu. A tego szukają główni bohaterowie powieści. Jest w niej rys historyczny powstania Świętego Przymierza, są opisy przebiegu konklawe i surowych reguł panujących podczas wyboru Papieża. Są i...ale o tym musicie przeczytać sami. A o czym jest powieść "Szpieg Boga"? Rzym, 2 kwietnia 2005 roku. Świat w

trenku
4 dni temu1 minut(y) czytania


Rzecz o Romualdzie w tramwaju zwanym zakochaniem😊😊😊
Romuald wstał lewą nogą. Lewą dłonią umył zęby, ogolił się lewą i lewą również zjadł śniadanie. Miał wrażenie, że spotka go dziś nieszczęście. Bo jakże by inaczej, skoro lewa stopa pierwsza dotknęła zimnej podłogi. Romuald dostał od losu to co i tak było dlań nieuchronne. Nieszczęście. Otóż biedak zakochał się w kobiecie. Trafiło go po piętnastej popołudniu, gdy wracał tramwajem z pracy. Było to tak potwornie i boleśnie banalne, że z jednej strony aż wstyd o tym mówić, ale op

trenku
4 kwi6 minut(y) czytania


Ewa Dmowska "Martwy za dnia"😊😊😊
Uporządkowane życie Wiktorii właśnie legło w gruzach. Nawiedza ją lęk, tym gorszy, że irracjonalny. Strach, który wymyka się ramom logiki, medycyny czy jakimkolwiek innym wytłumaczeniom. Lęk, który ją atakuje, początkowo pojawia się jedynie w snach, a potem zachłannie wkracza w jej codzienność. Nikt poza Wiktorią nie słyszy przerażającego, syczącego głosu, nikt poza nią nie widzi krwi i nikt poza nią nie czuje paraliżującej paniki. Wiktoria nie oszalała, rzeczywistość, która

trenku
3 kwi1 minut(y) czytania


Wszystko wróciło do normy😊😊😊
...I pomyśleć, że wczoraj w nocy miałem umrzeć. A przynajmniej tak mi się wydawało. Szukałem sobie miejsca w wielkim, obcym łóżku i uciąłem sobie pogawędkę z pająkiem. Za oknem słychać było odgłosy miasta a u sąsiada dwa dzikie koty biły się o to, który zerżnie jego kotkę siedzącą na poręczy balkonu. Widziałem duszę, jak opuszcza moje czterdziestopięcioletnie ciało. Usłyszałem huk. Wiedziałem, że upadła na trzeszczące deski starej podłogi. Zapaliłem papierosa. Gdy malutki

trenku
31 mar1 minut(y) czytania


Rozmowa z Anną Kochalską-Siwak
(rozmowa o poezji, pracy i sercu do ludzi) W wywiadzie Ania, psycholożka, oligofrenopedagog i surdopedagog, dzieli się początkami pasji do poezji, która narodziła się podczas szkolenia na temat osób niesłyszących i słabosłyszących, a rozwinęła dzięki wrażliwości na ludzkie emocje. Podkreśla, jak jej zawód – empatyczny kontakt z dziećmi i rodzinami – przenika twórczość, np. w tomikach "Wierszolandia terapeutyczna dla dzieci" czy "Bajkowe wierszyki z wróżką", gdzie poezja wspie

Agnieszka Dyszak
27 mar6 minut(y) czytania


Zapiski z drugiego pokoju - Katleea So
W minionym tygodniu zorganizowałam w grupie literackiej Mundus Poeticus na Facebooku konkurs, w którym uczestnicy mieli zainspirować się wierszem Julii Hartwig „Nie zawsze”. Powstało wiele różnorodnych tekstów, jednak jeden z nich wyjątkowo mocno poruszył moje serce. Autorką tego utworu jest Katarzyna Ostachowska, publikująca pod pseudonimem Katleea So. Jej praca, zatytułowana „Zapiski z drugiego pokoju”, została nagrodzona Grand Prix. Dlaczego właśnie ona? Ponieważ oddaje w

Agnieszka Dyszak
22 mar2 minut(y) czytania


Bogdan Frymorgen "Okruchy większej całości"😊😊😊
Właśnie przeczytałem kolejną książkę Bogdana Frymorgena "Okruchy większej całości" i na wstępie pragnę powiedzieć, że to nie jest zwykła książka. To podróż po krainie pamięci autora. Pamięci naznaczonej psychiczną chorobą ojca i matczynym, heroicznym sklejaniem rodziny w jedną nierozerwalną całość. Czytelnik sięgając po "Okruchy większej całości", wchodzi w labirynt malowany emocjami dziecka, ale przewodnikiem po tym labiryncie jest dojrzały mężczyzna. Autor emigruje w przesz

trenku
22 mar2 minut(y) czytania


Rozmowy o...😊😊😊
Pasażerowie tramwajów, autobusów czy pociągów, inaczej nazywanymi przeze mnie krótkimi przytułkami, nieczęsto decydują się na rozmowy o zagadnieniach, powiedzmy, kulturalnych. Ich pogawędki najczęściej dotyczą znajomych, najnowszych telefonów komórkowych, niekiedy tzw. melanży(cokolwiek to znaczy). Zdażają się również męskie przechwałki typu kto ile panienek zaliczył, powiedzmy w kibelku na dyskotece. Jeśli więc w środkach komunikacji miejskiej miałem okazję posłuchać dyskusj

trenku
19 mar2 minut(y) czytania
Mateusz Majcher
Rozwiązłana Oplatasz mi się wokół szyi pętlą ramion I dociskasz do mnie nienasycony Gościnnie rozwarty kąt swoich ud I zaczynasz oznaczać mnie Jakimś rejestrem lokalnych powodzi i podtopień "Przecież oglądałeś prognozę" - szumisz Z ust zagryzających moje ucho I zaraz będziesz mi tłumaczyć z języka Jedynego którym władasz Na ciało którym władać chcesz Jesteś jak wampir - nie do pokonania w nocy O nadprzyrodzonych żądzach które Okrywasz rano by nie świeciło na nie słońce "Cieka

Agnieszka Dyszak
17 mar1 minut(y) czytania
Mateusz Majcher
Dziewczyna z marzeń "Już nie zwracasz się do mnie tak eterycznie" żalisz się Od czasu gdy skończyłaś Krystalizować się w moich objęciach A ja - zacząłem dotykać więcej Niż mówić Ty - jesteś taka jaka miałaś być Niezorientowana Według żadnej mapy Niezmapowana według Żadnej orientacji "A ty? Orientujesz się jeszcze W tym wszystkim" - mapisz się we mnie Globami oczu Nie zdołałaś jeszcze Przenieść tu wszystkich spraw Z tych moich marzeń "Całe moje życie tam zostało" wzdychasz Szu

Agnieszka Dyszak
16 mar1 minut(y) czytania


Mateusz Majcher
"Grawitacja kwantowa" Debiut poetycki fizyka z Irlandii Zapraszamy do odkrywania debiutanckiego tomiku Grawitacja kwantowa Mateusza Majchera – poety, który splata fizykę z liryką w sposób nie do podrobienia. Znany z bloga Wykłady z poezji kwantowej, autor przełamuje granice gatunków, tworząc poezję przyciągającą jak grawitacja. Idealna lektura dla miłośników nauki i słowa. O autorze Mateusz Majcher – poznaniak, ojciec i wieloletni partner matki swoich dzieci. Zawodowo zajmuje

Agnieszka Dyszak
16 mar2 minut(y) czytania


Fiodor Dostojewski - "Idiota"😊😊😊
Właśnie przeczytałem genialną powieść Fiodora Dostojewskiego "Idiota". To jedna z najważniejszych powieści literatury światowej, wydana w 1869 roku. Autor stawia pytania o moralność, naturę człowieka, granice dobra i zła oraz sens życia. To trudna i wymagająca olbrzymiego skupienia powieść, która mnie osobiście bardzo zaskoczyła epilogiem. Głównym bohaterem jest książę Lew Myszkin, człowiek o niezwykle czystym, wręcz krystalicznym sercu, którego naiwność i dobroć wystawio

trenku
16 mar1 minut(y) czytania


Do nieznanego mi czytelnika😊😊😊
Jan Himilsbach: "Inteligencja, wypier...ć" Gustaw Holoubek: "Nie wiem, jak państwo, ale ja wy...dalam”. 16 marzec roku pańskiego 2024 Biurko w moim wciąż niezamieszkanym domu On wyszedł, mój ukochany, mój cudowny i dobry jak świeżo wypieczony chleb. Wyszedł do teatru. Dzisiaj gra w "Boskiej Komedii". I cóż z tego, że stara się przypodobać gawiedzi, wabiąc deklinacją i tysiącem słownych rozrywek? Nie wydaje się Tobie drogi czytelniku zabawne tak przyglądać się jego słownym uta

trenku
16 mar2 minut(y) czytania


Marzanna Kołodziej
Dziś spotykamy się z Marzanną – poetką, nauczycielką i organizatorką życia literackiego, której twórczość rozkwitła zaskakująco po pięćdziesiątce. Autorka tomików takich jak „rozrzucone” czy „Prze-błysk”, członkini Związku Literatów Polskich oraz liderka spotkań w Klubie Literackim Nauczycieli w Łodzi, dzieli się refleksjami o poezji, inspiracjach i spotkaniach z czytelnikami. W tej rozmowie odkrywamy, jak imperatyw pisania przeplata się z codziennością, empatią i pasją do sł

Agnieszka Dyszak
14 mar7 minut(y) czytania


Z pamiętnika pielęgniarza, który w przerwach między życiem a śmiercią bywa poetą😊😊😊
Pora na kolejną kartkę z mojego pamiętnika i wspomnienie pani Kathariny z Grandau pod Monachium. Dzisiaj środa. Połowa pierwszego tygodnia mojego pobytu w Grandau. Budzik zadzwonił o siódmej rano. Na dworze jasno, jako, że to połowa czerwca i temperatura na dworze około dwudziestu stopni. Bezchmurne niebo i słońce zagląda przez okna mojej sypialni. Zaścieliłem łóżko i udałem się do łazienki na poranną toaletę. Po piętnastu minutach zszedłem na dół do kuchni, by przygotowa

trenku
8 mar2 minut(y) czytania


Bogdan Frymorgen "Początek wszystkiego😊😊😊
Właśnie przeczytałem genialną i bardzo wzruszającą książkę Bogdana Frymorgena "Początek wszystkiego". Od pierwszej strony książka a w zasadzie tren, który autor napisał po śmierci matki wbija w fotel. Bogdan Frymorgen przeżywa śmierć swojej matki szczerze i bardzo mocno. Jest to wręcz dziecięca żałoba. To bardzo piękny tekst, choć trudny w odbiorze. Zwłaszcza dla czytelnika, który tak samo jak autor, stracił matkę i ojca. Frymorgen prowadzi czytelnika niczym przewodnik po lab

trenku
4 mar1 minut(y) czytania


Danuta Sut-Karykowska
Danusia Sut-Karykowska, absolwentka filologii romańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, z pasji poetka i tłumaczka poezji, dzieli się swoją drogą twórczą – od wierszy okolicznościowych po nagrodzone utwory i przekłady francuskie. Jej wiersze i opowiadania ukazały się w antologiach Fundacji Poetariat oraz pismach „Bezkres” i „Ypsilon”. Laureatka II nagrody w 29. Głogowskich Konfrontacjach Literackich (2023) oraz I miejsca w III Ogólnopolskim Konkursie „Liryczny Świebodzin” (2025)

Agnieszka Dyszak
4 mar4 minut(y) czytania
Urszula Majchrowicz
Pod powieką noc dawno już minęła i pogasły gwiazdy płomień jeszcze się żarzy choć dzień marznie deszczem a ty jesteś myślą w słowach jakby każdych i niejedną tęsknotą wciąż i zawsze jeszcze zmierzchem gubię się w tobie śnię by się przyśniło w ciemność suknię rozpinam spalam srebrny księżyc a ty będąc myślą wpisujesz się w miłość bo ty lubisz się chować wprost pod moje rzęsy bo ty lubisz się znaleźć pod powieką wiersza kiedy budzę się szeptem zwichrzonymi snami każda strofa o

Agnieszka Dyszak
1 mar1 minut(y) czytania
Urszula Majchrowicz
(Nie)trwałość nie nie jesteśmy niezniszczalni i wiatr nam w oczy na w pół zgięci zanim dotrzemy do latarni i na nic płaszcz nieprzemakalny bo każda łza na końcu wieńczy tam nie ma żadnej przechowalni tacy normalni tak zwyczajni kto nam tę drogę tak zakręcił i w świat zawiesił smutku karnisz a my tak bardzo nieastralni by schować się pośrodku tęczy wnet się kruszymy w prochu marnym nocą bezsennie niebanalni piszemy wierszem co w nas dźwięczy a w dzień być chcemy niewidzialni i

Agnieszka Dyszak
1 mar1 minut(y) czytania
Urszula Majchrowicz
Prze(prowadzony) wiersze powinno się prowadzić na drugą stronę tęsknoty białych zamyśleń wstążką w przerwach między mrugnięciami po mostach księżycowych podobno wtedy spisują się najlepiej wyskakują z orbity śmiałych krągłości liter i ustawiają się w superpozycji cztero-fazowych naświetleń serca niektórzy je przeprowadzają pod całkiem nowy adres przenosząc walizki czystych kartek układają nowe konstelacje na półkach z marzeń zostaje tylko odcisk imię w tle zasłyszane nieskońc

Agnieszka Dyszak
1 mar1 minut(y) czytania
bottom of page