

Kolejność tekstu (nie)przypadkowa😊😊😊
Kolejność tekstu (nie)przypadkowa Czarna ziemia. Pogrzebałem w niej dawnego siebie. Jak wspomnienia tamtych lat, gdy wszystko zdawało się być takie proste. Spoglądam w niebo. A tam moi dwaj ojcowie na ostatnim piętrze. Wyżej już nie można. Oni wciąż czekają na decydującego esemesa. Szanse pół na pół. Chyba, że ktoś pomyli numery. Krople deszczu zniekształcają obraz. Widzę inaczej. Widzę przez oczy szeroko zamknięte. Liczę na palcach lata świetlne. Odległości do galaktyki d

trenku
20 godzin temu


Tekst luźno skojarzeniowy😉😉😉
Mam zbyt cienką stalówkę pióra, aby pisać wam ckliwe wiersze. Zresztą wy i tak ich nie czytacie. Wolicie te harde, butne, twarde. Bez żadnych ukwieceń. Moje miasto. Na T. Chociaż w zasadzie to wiocha, gdzie wszyscy się znają. Każdy wie, ile kto dał na tacę, kto z kim śpi albo kto na kim.A skrzydła czarnego kruka, wróżą mi sen złowrogi. Że za mało, że za dużo, za drogo. I na co Tobie ten cholerny sygnet? Mało ich masz do jasnej cholery?! Zawsze jestem tym kimś na wczoraj. Czu

trenku
6 dni temu


Oni...❤️❤️❤️
Oni... Codzienność. Takie pospolite słowo. Pospolitość w każdej czynności. Pobudka. Zazwyczaj ok.5.00 nad ranem. Mógłbym budzić się o czwartej nad ranem, i razem z Krzysztofem Myszkowskim zaśpiewać..."Czwarta nad ranem. Może sen przyjdzie?". Może. Przeważnie nie przychodzi. Zatem co teraz? Dookoła wszyscy jeszcze śpią. Cztery psy, trzy koty. Te w koźlarni zapewne też. Bo który szanujący się kot po całonocnych eskapadach budzi się tak wcześnie? Ale nie śpi też ona. Moja Prz

trenku
6 cze


Marc Elsberg " Zero" 😊😊😊
Właśnie przeczytałem genialną a zarazem przerażającą powieść Marca Elsberga pt."Zero". Powieść porusza temat, który jest bardzo na czasie. Autor wywlekając czytelnikowi tzw."bebechy" pisze o monitorowaniu internetu, bezpieczeństwie jego użytkowników i manipulowaniu naszymi danymi. Maksyma "im głębiej w las, tym więcej drzew" ma doskonały odnośnik podczas czytania "Zero". To apokaliptyczna i jakby bardzo nieodległa wizja naszej przyszłości. We współczesnym świecie niczego n

trenku
2 maj


Rzecz o Romualdzie w tramwaju zwanym zakochaniem😊😊😊
Romuald wstał lewą nogą. Lewą dłonią umył zęby, ogolił się lewą i lewą również zjadł śniadanie. Miał wrażenie, że spotka go dziś nieszczęście. Bo jakże by inaczej, skoro lewa stopa pierwsza dotknęła zimnej podłogi. Romuald dostał od losu to co i tak było dlań nieuchronne. Nieszczęście. Otóż biedak zakochał się w kobiecie. Trafiło go po piętnastej popołudniu, gdy wracał tramwajem z pracy. Było to tak potwornie i boleśnie banalne, że z jednej strony aż wstyd o tym mówić, ale op

trenku
4 kwi


Wszystko wróciło do normy😊😊😊
...I pomyśleć, że wczoraj w nocy miałem umrzeć. A przynajmniej tak mi się wydawało. Szukałem sobie miejsca w wielkim, obcym łóżku i uciąłem sobie pogawędkę z pająkiem. Za oknem słychać było odgłosy miasta a u sąsiada dwa dzikie koty biły się o to, który zerżnie jego kotkę siedzącą na poręczy balkonu. Widziałem duszę, jak opuszcza moje czterdziestopięcioletnie ciało. Usłyszałem huk. Wiedziałem, że upadła na trzeszczące deski starej podłogi. Zapaliłem papierosa. Gdy malutki

trenku
31 mar
