Urszula Majchrowicz
- 17 godzin temu
- 1 minut(y) czytania
(Nie)trwałość
nie nie jesteśmy niezniszczalni
i wiatr nam w oczy na w pół zgięci
zanim dotrzemy do latarni
i na nic płaszcz nieprzemakalny
bo każda łza na końcu wieńczy
tam nie ma żadnej przechowalni
tacy normalni tak zwyczajni
kto nam tę drogę tak zakręcił
i w świat zawiesił smutku karnisz
a my tak bardzo nieastralni
by schować się pośrodku tęczy
wnet się kruszymy w prochu marnym
nocą bezsennie niebanalni
piszemy wierszem co w nas dźwięczy
a w dzień być chcemy niewidzialni
i choćby w sercu był zapalnik
pamięć się zatrze w niepamięci
bo nie jesteśmy niezniszczalni
kiedyś dotrzemy do latarni

Komentarze