Marta Wachełko
- Agnieszka Dyszak

- 30 gru 2025
- 1 minut(y) czytania
trzymam księżyc na cienkiej nici
nad twoim snem
jak bańkę mydlaną z oddechu lodowca
jestem tam gdzie źrenica rozszerza się
w ciemność
gdzie ciepło stygnie w kształt
podaję ci milczenie łyżką z cienia
karmię obecnością
zostawiam ślady
nie pozwalam byś się przeistoczył
w pomnik własnego bicia serca
ani w echo bez korytarza
słyszę jak rośniesz w głąb
pod powierzchnią dnia
korzeniami które pną się w dół
pozawerbalna obecność szeptem układa
tu jest twoje
tu jest moje
a pomiędzy tylko puls
i wilgoć rosnąca jak rdza na księżycu



Komentarze