top of page
Mundus Poeticus
Twórczość Autorów z grupy Mundus Poeticus
Kasia Dominik
Przemoc w miękkich słowach Nie trzeba krzyczeć, aby ranić. Wystarczy milczenie w odpowiednim momencie, spojrzenie dłuższe niż bagnet, zdanie, które znaczy mniej, niż nic. Żyjemy w epoce zaciśniętych dłoni w kieszeniach kurtki z sieciówki i zębów zaciśniętych nie ze złości, ale z chęci przetrwania w uśmiechu. Agresja już nie musi być krwią na kostkach. To może być celowe niezrozumienie, komentarz wrzucony mimochodem, odsunięcie się nie o krok, a o światopogląd. Pokój, którym s

Agnieszka Dyszak
27 paź 20251 minut(y) czytania
Maciej Karczewski
~Płycej niż myślałem~ Szkoda mi mięsa dla strzelających w niebo choć lont krótszy od pióra woła o ogień odpalam jedynie papierosa puszczam kilka kółek z blednącego wstrętu i wracam do domu mijając toksyczne bagno zdeptanej urazy odchrząkując dziękczynnie w nie spluwam po drodze napotykam czyjeś tu i teraz bliźniacze moim najtwardszym upadkom na skroniach odleżyny od grobowej ciszy a życie zawieszone na nietrafionej puencie gniew i ego mogłyby stworzyć mieszankę wybuchową jak

Agnieszka Dyszak
26 paź 20251 minut(y) czytania
Aldona Jańczak
sine corde uśmiechało się długo od samego rana w przyśpieszonym tempie biegło radośnie trzepocząc wybijało nadzieję pewnego dnia umarło dostało w pysk bezceremonialnie bez refleksji że zaboleć mogło nie płakało nie rozumiejąc słów i intencji pociemniało poszarzało chciało być niewidoczne głęboko ukryte w zapadłych z żalu piersiach ocierało niewidoczne suche łzy obojętnie tłocząc rozczarowanie i rezygnację niepotrzebne poranione próbowało jakoś żyć w bezpiecznym mroku bez emoc

Agnieszka Dyszak
25 paź 20251 minut(y) czytania
Beata Dybaś
INDZIEJ Pukaniem głodnych dzięciołów rytmicznym krokiem czas przyszedł paletę mokrych akwarel jesiennie rozłożył w ciszę Kleją się liście do butów pasażerowie na gapę W dniach krótkich kleją powieki na sen wcześniejszy niż latem Tobie pół na pół sprawa prosta ciepłym uśmiechem się promieni Nie o to pytam gdzie chcesz zostać lecz czy tam dobrze bez jesieni Sznurami kropek na drutach alfabet tka ciżba ptasia Nie ma czerwieni na łąkach choć cisza jak makiem zasiał Lasy się żółcą

Agnieszka Dyszak
24 paź 20251 minut(y) czytania
Dorota Wojtkowska
wiersz październikowy próżno wypatruję pod drzewem ciszy co dnia uleciała jak wiatr a miała trwać przysiadła w fałdkach pościeli spaździernikowiła się jak ja obie czekamy na twoje słowa wieczór jak pies węszy za tobą czuje twój ślad zapach zostawiony pod powieką na chwilę zgasł i znów zapłonął gdy pozwoliłam mu przysiąść na poduszce za oknem czas przecieka przez liście lśni w kulkach kasztanów zapomniał zarządzać moimi zmarszczkami jakby przestał być bezduszny zbieram z podło

Agnieszka Dyszak
19 paź 20251 minut(y) czytania
Agnieszka Szymaniak
mruczando jesienne to wszystko co jest zanim się spełni zanim się spełnisz we mnie - szeptem oddechu ubóstwiam dreszcz zamienia się w deszcz spływając po brodzie mruczy... a przestrzeń płonie drży powietrze przed krzykiem . . . zapach mokrej ziemi ukojeniem ust zamilkł pobudził apetyt na kolejne zaczekanie

Agnieszka Dyszak
15 paź 20251 minut(y) czytania
Takise Trenku
Wizja lokalna - Otwieram posiedzenie Sądu Najwyższego: proces o podawanie się za kogoś kim się nie jest. W tym przypadku poetą. - Czy przysięgasz mówić prawdę i tylko prawdę? - Tak, Wysoki Sądzie. Przysięgam! - Dane osobowe? - Przemek Trenk, dla przyjaciół Trenku. Żyję, od kiedy pamiętam, stan cywilny - żonaty, szczęśliwie żonaty, Sąd rozumie. - Powód ma głos. - Chcę wnieść oskarżenie o zniesławienie mojej skromnej osoby. - Oskarżony? - Czytelnicy i krytycy! - Powód opisze sp

trenku
15 paź 20253 minut(y) czytania
Aga Agnes
Zwariowaliśmy Oślepia poblask ulicznych lamp Ludzie okrążają swoje labirynty jak ćmy pomiędzy sobą w oddali (Czy wiesz że już dawno zwariowaliśmy ?) Miraże bez koloru bezimienne dni piszą na szczycie góry znawcy ryją po murze bez pardonu stalówką bez dna w środku wspomnienia Chyba płonie(sz) Zataczasz krąg zasłoną dymną kotara opada ostatni odpada ktokolwiek widział ktokolwiek wie Płonę i ja nabita na proch wystrzeli do góry jak w czasie bitwy jedyna basteja Nic s

Agnieszka Dyszak
15 paź 20251 minut(y) czytania
Urszula Majchrowicz
po uszy a kiedy jesień nas przykryje powolnym umieraniem lata wiatr zerwie nocą sny niczyje ty mnie w ramiona swoje wplataj rozświetlaj drogę mi niepewną z gwiazd rozsypaną pełnią zmrużeń kołysząc w dłoniach myśl niejedną a ja się tobą w mrok rozchmurzę i szeptem w tobie tak ułożę głaskając sennych plejad rzęsy tak rozpieszczone wepnę w zorzę aż się zrumieni blady księżyc a kiedy zima nas przyprószy i ranki zmrożą słowa głębsze wejdziemy w siebie aż po uszy a ja opowiem ci t

Agnieszka Dyszak
15 paź 20251 minut(y) czytania
Danuta Sut-Karykowska
ostatnia ... chów klatkowy ludzi ma się dobrze na wsi walczy się o dobrostan zwierząt kondycją ludzi w miastach mało kto się przejmuje ... poranny spektakl z okien sąsiada zamiast wschodu słońca skąpe trawniki spalone moczem setek psów ... zamykam oczy ... zrywam złote kosztele z jabłoni w sadzie dziadka Stanisława czuję ich zapach i smak słyszę odgłosy podwórka ... ranię stopy o ściernisko albo zanurzam się w wilgotną łąkę i leżąc na plecach obserwuję wędrówkę obłoków ... je

Agnieszka Dyszak
12 paź 20251 minut(y) czytania


Agnieszka Symber
*** jestem w posiadaniu świtów prześwitów emocjonalnych takich na wyłączność leżą wśród książek kurzu i upadłych aniołów na półkach w...

Agnieszka Dyszak
11 paź 20251 minut(y) czytania


Radosław Kowalski
Ulotne spotkanie (Historia prawdziwa) Była dwunasta trzydzieści - jesień w półtonach, dwanaście stopni ciepła. Liście już szeptały złotem po ulicy, w umownym słońcu na rzekomym niebie, bo miasto, jak zawsze, spieszyło się do siebie monotonnym szumem samochodów. Jego bruk - nierówny, jak wspomnienie drogi, jej ścieżka - cicha, skrócona dla marzeń, wydeptana przez tych, co zawsze się spieszą. Ona - z torebką myśli o czymś zbyt ważnym, by o tym mówić. On - z kieszeniami pe

Agnieszka Dyszak
11 paź 20252 minut(y) czytania
Dorota Wojtkowska
zaduma chabrowa chabrowy boże wszystkich kwiatów boże deszczu i kałuży twórco barw i ziaren rosy jestem krzywym kaczeńcem porzuconym na...

Agnieszka Dyszak
8 paź 20251 minut(y) czytania
Beata Zdybał
Rana pachnąca różami Ubrałam się w twój zapach utkany z chwil - delikatnych i czułych a ciężkich od tęsknoty Twoja obecność została na...

Agnieszka Dyszak
8 paź 20251 minut(y) czytania
Tomek Woźny
*** to herezja błagalnym szeptem krzycząc patrzę i nie widzę nic poza ścianą z Twoimi wersami napisanymi pędzlem słowem malowanym...

Agnieszka Dyszak
8 paź 20251 minut(y) czytania


Mateusz Majcher
Dziewczyna zamknięta w myślach Gdybyś była w kokonie własnych myśli Byłbym spokojniejszy "Przeobraża się - przepoczwarza" - tłumaczyłbym...

Agnieszka Dyszak
8 paź 20251 minut(y) czytania


Głowienie się w deszczu
Głowa lalki na krzewie jałowca nie mogę zrezygnować ze spacerów Teqila czuwa nad ilością moich kroków nawet gdy jesieni rdza i deszcz więc idziemy w deszczu i nawet za bardzo nie tęsknimy za słońcem i latem świat mgli się i przejrzyścieje mimowolnie wdycham melancholię czarnych słońc deszcz swinguje głosem Banaszak - "bądź proszę bądź na rozstań moście nie zabijaj tej miłości daj spokojnie umrzeć jej" zapatrzona w krople pełne multiświatów między igłami jałowca znajduję głowę
Beata Nicoś - Trenk
8 paź 20251 minut(y) czytania
bottom of page