Aga Agnes
- Agnieszka Dyszak

- 15 paź 2025
- 1 minut(y) czytania
Zwariowaliśmy
Oślepia poblask ulicznych lamp
Ludzie okrążają swoje labirynty jak ćmy
pomiędzy sobą
w oddali
(Czy wiesz
że już dawno zwariowaliśmy ?)
Miraże bez koloru bezimienne dni
piszą na szczycie góry znawcy
ryją po murze bez pardonu
stalówką bez dna
w środku wspomnienia
Chyba płonie(sz)
Zataczasz krąg zasłoną dymną
kotara opada ostatni odpada
ktokolwiek widział ktokolwiek wie
Płonę i ja
nabita na proch
wystrzeli do góry jak w czasie bitwy
jedyna basteja
Nic się nie kończy
zaciśnięte gardło nie można oddychać
tylko para z ust
znaki na mapie trud
Ocal ją
weź w dłonie i zaciśnij lekko
schowaj pod serce nie wypuszczaj nigdy
(Już dawno zwariowaliśmy
pamiętam)
Nadciąga sztorm
będą wyły syreny wprost do ucha
na chwilę skończy się świat
zapadnie zmrok pokryje ciemność
jak smoła na dachu w samo południe
już tylko zakipi tak
I spadnie na ziemię
przywita się z niebem posucha
znowu światło latarni oblepi szarość
spłynie po ulic skórze potok pereł
Deszcz wymiesza się ze łzami
pragnieniem z ust do ust
po brzegi świata aż po czerń
pod sufitem tak bardzo nierównym
że aż strach



Komentarze