Radosław Kowalski
- Agnieszka Dyszak

- 9 lis
- 1 minut(y) czytania
Zatańcz ze mną
Zatańcz ze mną,
nim opadnie kurz naszych myśli,
nim codzienność spłoszy to,
czego nie wypowiadamy od lat...
Każdy z nas niesie w piersi
tajemnicę bez okien - tam chowamy drżące nitki zdarzeń,
pęknięcia, o których nie wie nikt.
Czasem wystarczy krok,
drobne potknięcie w pragmatyce dnia,
częściej upadek na dno traum i zaszłości
a tajemnice wysuwają się z cienia.
Jak skrzydła, które od dawna
czekały na powiew prawdy.
Uwięzione przez racjonalność i spętane wstydem,
uwolnione przez szaleństwo, zahartowane bólem...
Pozwalają się wzbić.
Zatańcz ze mną,
bo oceniamy się zbyt szybko,
zbyt łatwo wierząc w powierzchnię,
która tylko udaje lustro.
Przymknijmy oczy i otwórzmy serce.
Bo może okazać się, że krzywdy, urazy,
te latami pielęgnowane cierniste ogrody,
rosły na piasku domysłów.
Zatańcz ze mną, w rytmie tanga,
gdzie spotykają się dusze, a nie słowa.
Tu energia rodzi się w półcieniu gestów,
w miękkim zawieszeniu chwili,
przesączy się między nami
jak ciepły szept,
który nie ma początku ani końca,
jest tylko obecnością,
którą można poczuć,
gdy pozwoli się jej płynąć.
Zatańcz ze mną,
bo tango jest objawieniem,
dotyk, który prowadzi dalej niż rozum,
zmysłowość, która mówi więcej niż język.
Zatańcz ze mną,
a może odkryjemy,
że nasze tajemnice wcale nie są murem,
lecz zaproszeniem
by wreszcie zobaczyć w drugim człowieku
nie problem do rozwiązania,
lecz serce, które też drży, też tęskni.

Komentarze