Aldona Jańczak
- Agnieszka Dyszak

- 25 paź 2025
- 1 minut(y) czytania
sine corde
uśmiechało się długo
od samego rana w przyśpieszonym tempie
biegło
radośnie trzepocząc wybijało nadzieję
pewnego dnia umarło
dostało w pysk
bezceremonialnie bez refleksji
że zaboleć mogło
nie płakało
nie rozumiejąc słów i intencji
pociemniało poszarzało
chciało być niewidoczne
głęboko ukryte w zapadłych z żalu piersiach
ocierało niewidoczne suche łzy
obojętnie tłocząc rozczarowanie
i rezygnację
niepotrzebne poranione próbowało
jakoś żyć w bezpiecznym mroku
bez emocji i zbędnych uczuć
tego dnia zgasło w nim słońce
*(łac.)bez serca



Komentarze