Danuta Sut-Karykowska
- Agnieszka Dyszak

- 12 paź
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 15 paź
ostatnia
...
chów klatkowy ludzi ma się dobrze
na wsi walczy się o dobrostan zwierząt
kondycją ludzi w miastach
mało kto się przejmuje
...
poranny spektakl z okien sąsiada
zamiast wschodu słońca
skąpe trawniki spalone moczem
setek psów
...
zamykam oczy
...
zrywam złote kosztele
z jabłoni w sadzie dziadka Stanisława
czuję ich zapach i smak
słyszę odgłosy podwórka
...
ranię stopy o ściernisko
albo zanurzam się w wilgotną łąkę
i leżąc na plecach
obserwuję wędrówkę obłoków
...
jeszcze pamiętam
jestem ostatnia
Kraj lat dziecinnych w zderzeniu z
dzisiejszym konformizmem.
Majstersztyk nacechowany obrazami
wszechobecnej betonozy.