top of page

Andrzej Bilecki

Nota Redaktora:

Na granicy jawy i snu zaczyna się opowieść o pielgrzymie.

O tym, który wędrował po wyspach kwiatów i labiryntach światła,

aby narysować resztę świata jednym oddechem ciszy.



Motto: „ Pielgrzymów prowadzi tajemnicza postać…. Szeherezada z dzbanem wody z górskiego

źródła…”


(=== ========= ==== =======)


Wyspy kwiatów, jakie poznałem w krajach dalekich…

Były to labirynty, w których można było przeżyć wszystkie lata, jakie dano nam kiedyś w dzierżawę…

Błądzić po regionach prowadzących aż do korzeni czasu---- (regionach) wymyślonych przed najdłuższą z podróży---

---Ta sama opowieść rozpisana na kolejne głosy:

XXXX ---

Wyspy kwiatów, jakie poznałem w krajach dalekich… regionach, które przemierzyłem jako skromny pielgrzym…; spędziłem tam prawie całe życie, chociaż niczego nie pamiętam…//

Pozwolono mi przejść przez te ziemie tylko dlatego, że zawsze miałem zamknięte oczy----

Szedłem tą samą ścieżką, z której nigdy nie zboczyłem---

(===== ====)

Kiedy powróciłem do pierwszego dnia podróży, otworzyłem oczy, a wtedy oślepił mnie blask płynący z mrocznej otchłani mojego domu-------------

(===== === ===== )

Wyspy kwiatów… labirynty, w których można było przeżyć wszystkie lata, jakie dano nam w dzierżawę…

Labirynty prowadziły do korzeni czasu--- pozostawały w ukryciu –nieznane--- a trochę dalej…

potężny pień drzewa rosnącego na szczycie stromej góry--- ponad światem ---wysoko --- dotykał nieba---a gwiazdy i planety sięgały po jego gałęzie--- gwiazdy i planety jak wściekłe ptaszyska zrywały wiosenne kwiaty--- ------- ----- ----

drzewo było prawie zawsze nagie ---zupełnie nagie

Ale napisałeś, że ono kiedyś żyło--- pod koniec wiosny swoją nagość okrywało zielenią liści—a latem wydawało owoce---

Drzewo rosnące na szczycie stromej góry Wszechświat dzieliło na równe obszary--- znane i takie, które nigdy nie otrzymają nazwy---

bardzo szybko uschło, prawie zawsze było martwe--- dlatego w najgłębszej przepaści nocy przelatywały nad nim galaktyki zamienione w drapieżne ptaszyska---- zrywały liście ---ale nie odważyły się usiąść na jego gałęziach-- ---- ------ ------

(======) (==== ===== ====== ==)

Zamknąłem oczy i stałem się pielgrzymem, który nigdy nie zgubił swojej ścieżki----

Zatrzymałem się tylko na chwilę i wtedy --- wtedy narysowałem resztę ŚWIATA---

(== ===== ============= ===)

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Radosław Kowalski

Zatańcz ze mną Zatańcz ze mną, nim opadnie kurz naszych myśli, nim codzienność spłoszy to, czego nie wypowiadamy od lat... Każdy z nas niesie w piersi tajemnicę bez okien - tam chowamy drżące nitki zd

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

Polityka prywatności

  1. Administratorem danych osobowych jest właściciel strony Przędza Słów.

  2. Dane osobowe zbierane są wyłącznie w celu realizacji usług, kontaktu z użytkownikiem oraz działań marketingowych, jeśli wyrazisz na to zgodę.

  3. Dane nie są udostępniane osobom trzecim, z wyjątkiem podmiotów uprawnionych na podstawie przepisów prawa.

  4. Masz prawo dostępu do swoich danych, ich poprawiania oraz żądania usunięcia.

  5. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z niektórych funkcji strony.

  6. Strona korzysta z plików cookies w celu poprawy jakości usług i analizy ruchu.

  7. W sprawach związanych z ochroną danych osobowych możesz skontaktować się poprzez formularz kontaktowy na stronie.

Kontakt

Przędza Słów

 

© 2025 by Przędza Słów. Powered and secured by Wix

 

bottom of page