top of page

Przemyślenia kobiety dojrzałej


Jak pech to pech
Powiedzieć, że Stefan Stefanow był ździebko zły to tak jakby zamknąć całkiem ryj, odwrócić się twarzą w stronę ściany i zamilknąć na wieki. Stefan nie był nawet wściekły. Wściekłość to coś, co najwyżej sprawi, że kroisz szybciej kiełbasę. W zwojach galaretowatej masy Stefana pulsował absolutny, namiętny i niczym nie zmącony szał. I gdy rozładowywał go rzucając o ściany wszystkim, co tylko jego patykowate ręce dały radę oderwać od podłogi, świat dalej wirował spokojnie, lekko

trenku
18 lut6 minut(y) czytania


Poeci wyklęci
Poeci wyklęci Poeci wyklęci nie rodzą się po to, aby pasować. Przychodzą na świat z otwartą raną w piersi i słowem drżącym na języku. Nie szukają aprobaty ani oklasków; piszą, bo milczenie byłoby dla nich śmiertelne. Nazywa się ich wyklętymi nie z wyboru, lecz dlatego, że ich sposób odczuwania uwiera, rozbraja, łamie ustalone formy i odsłania prawdy, których wielu wolałoby nie widzieć. Są poetami żyjącymi na marginesach — nie tylko literatury, ale także samego społeczeństwa.
Kasia Dominik
16 lut2 minut(y) czytania


List do Ojca
Jeśli pozwolisz, dzisiaj list do Ciebie napiszę. Chwilowo mieszkam u moich najlepszych Przyjaciół. Chłonę piękno ich dusz, podglądam miłość prawdziwą. Wiesz że ciągle mam nad głową to samo błękitne i wciąż niepojęte przeze mnie niebo? Gdziekolwiek nie stanę na tym ziemskim globie. Ziemia, taka mała, niby okrągła a jednak nieforemna piłeczka. Czasem milczę, patrząc na Twoją fotografię. Potem biorę pióro do ręki i piszę, piszę nałogowo. O tym, że znów mróz na dworze, że wspo

trenku
15 lut1 minut(y) czytania


Felietonik😉😉😉
Kiedyś obiecałem sobie, że nie będę więcej uprawiał pewnej formy pisarstwa zwanej krótkim felietonem(felietonikiem), ale tak jakoś mnie teraz naszło. Obudziłem się dziś około ósmej nad ranem i ze zdziwieniem odkryłem, że mam trzewia(lub jak kto woli -bebechy)wypełnione kartkami. To słowa zapisane na przejechanych biletach, serwetkach, papierze do dupy a czasem w notesie z czarnym kotem. Lubię czarne koty a jeszcze bardziej szylkretowe. Chociaż tak naprawdę kocham wszystkie ko

trenku
29 sty3 minut(y) czytania


A wszystko przez tulące się konie❤️❤️❤️
Równo o piątej popołudniu, po dwóch dniach nareszcie przestało padać. Słońce nieśmiało przebijało się przez chmury i postanowiłem, że zabiorę moją pacjentkę na spacer. Świeże powietrze zawsze dobrze działa. Przygotowałem herbatę miętową, kilka karmelków, założyłem na uszy słuchawki z muzyką relaksacyjną i wyruszyliśmy na tamte łąki, na których byliśmy ostatnim razem, gdy udało mi się znaleźć samotne bajorko ukryte między drzewami. Po drodze minęliśmy supermarket, samotne

trenku
28 sty2 minut(y) czytania


Zajwisko zwane społeczeństwem
Wsiadając do autobusu miałem wrażenie, że na kilkanaście minut daję się dobrowolnie zamknąć w puszce pełnej dziwnych osobowości. Wzrok mój spoczął na spoconym grubasie, który nie zważając na stojącą przy nim starszą kobietę, wpychał w siebie kebaba, z którego śmierdzący czosnkiem sos, spływał mu na mokre od potu dłonie. Obok jakiś gówniarz, udawał bardziej dorosłego niż był i prowadził rozmowę przez najnowszy model smartfona, używając przy tym rynsztokowego języka. Zadziwiają

trenku
27 sty2 minut(y) czytania


Donos🤣🤣🤣
Ja - ktoś tam, mam zaszczyt donieść, podkablować, strzelić z ucha, albo po prostu uprzejmie poinformować zainteresowanych oczywiście, że baba, ta lekko puszysta, albo powiedzmy bogata w cielesność tu i ówdzie, wszystkie wieczory przesiaduje przy malutkim, okrąglutkim stole i gra ze sobą w karty. Sama ze sobą. Haaaa! Telewizor z czasów późnego Gierka, wciąż ma włączony. Całe ranki, południa, wieczory i noce. Tasuje tę swoją mocno zgraną talię kart i rozkłada. I tak bez przerwy

trenku
26 sty2 minut(y) czytania


Powiedzcie mi. Lubicie sny? Śnicie nocami?😉😉😉
Sny. Kto ich nie ma. Większość z nas śni tylko nocami. Inni śnią sporadycznie, a jeszcze inni wcale. Ciekawe dlaczego nie śnią? A przecież we śnie wędrujemy do innych światów, szukamy własnych marzeń, takich które wykraczają poza granice realności. Wędrujemy do pięknych krain, pełnych szczęścia i radości. We śnie szukamy spełnionej miłości, bratniej duszy, przyjaciela, kochanka. Miewamy też koszmary, po których budzimy się nad ranem zlani potem i przestraszeni. Szybko o nich

trenku
24 sty10 minut(y) czytania


Chciałbyś(chciałabyś) mnie poznać?😉😉😉
Aby mnie poznać, musisz rozebrać mnie z poszczególnych warstw z których się składam. Każda z nich, zdejmowana pojedyńczo, niewiele Tobie o mnie powie. Czytanie tego co zawarte w każdej warstwie, da Ci niewielki obraz mnie. Każda z nich jest w pewnym sensie wariacją na mój temat. Modyfikacją, którą stworzyłem na potrzeby czytelnika. Kiedy rozbierzesz mnie z tych wszystkich warstw, które pozwoliłem sobie nazwać po imieniu: wątpliwość, lęk, dekadencja, zepsucie, miłość, sztuk

trenku
23 sty1 minut(y) czytania


Refleksje pięcdziesięciolatka😉😉😉
Skończyłem pół wieku(jeszcze w to nie wierzę) i naszły mnie refleksje, dotyczące mojej 50 - letniej egzystencji na tym naszym niedoskonałym(niestety😪) świecie. Gdybym miał cofnąć się w czasie i naprawić to co zepsułem, nie zrobić tego co zrobiłem, cofnąć niefortunne decyzje, nie cofnąłbym się. Przeżyłem te pół wieku tak jak chciałem. Każde wydarzenie w moim życiu czegoś mnie nauczyło. To były lekcje. Nie zawsze łatwe. Większość okupiona była łzami, rezygnacją, depresją i

trenku
22 sty2 minut(y) czytania


Historia o dziewczynce ze słonecznikiem
Kruche, wątłe ciałko leżące na szpitalnym łóżku. Zbyt szerokim jak dla takiego małego człowieczka. Pośród wielkiej ilości wymiętej pościeli, znacznie różniło się od tej roześmianej dziewczynki ze zdjęcia, która w malutkiej dłoni ściskała łodygę kwiatu słonecznika. Jednak patrząc na zdjęcie i na tę bardzo wątłą postać leżącą na łóżku, wciąż można było dostrzec podobieństwa. Długie blond włosy, wciąż otulały drobną twarzyczkę, tworząc obraz aureoli, choć malutkie strużki potu p

trenku
21 sty3 minut(y) czytania


Szukając odpowiedzi...
Granice, jakby przezroczyste. Bezbarwność świata, pełnego natrętnego szumu i całej tej bieganiny za czymś czego i tak w końcu zabraknie. Tu tylko niespełnione ze snów i koszmary odznaczają się jaskrawością barw. Czasem mocno wyostrzonych. Gdzieniegdzie za dużo czerni albo za mało bieli. Może już nadszedł najwyższy czas poszukać spokoju, tam w wyższych partiach gór. Ucieczka od zgiełku życia codziennego. A tam? Idealna harmonia z naturą. Tylko góry, cisza i ja. Ale póki co

trenku
20 sty2 minut(y) czytania


Wysoki Sądzie, oskarżyciele, widownio!
Zebraliśmy się tutaj aby sprawiedliwości stało się zadość i aby winny został sprawiedliwie ukarany. Stoję tutaj ponieważ mam zamiar przedstawić zeznania zgodne z prawdą, mojej klientki Antygony - córki Edypa, siostry Eteoklesa i Polinejkesa, który złamał prawo króla zabijając swojego brata podczas ataku wraz wojskiem przeciwnika na rodzinne miasto – Teby. Zabił bo... Moja klientka narzeczona syna króla Kreona, która jako młoda kobieta po utracie całej rodziny w sposób tra

trenku
19 sty2 minut(y) czytania


Nieidealny świat
Mój świat, pozbawiony czerni i bieli. Pełen innych barw. Nieskończonej kombinacji kolorów na palecie mistrza zwanego "życie". Jeszcze do niedawna, dominującymi kolorami były wszelkie odcienie szarości. Dziś najszerszą gamę przedstawia róż i czerwień. W różnych odcieniach. Większości z nich nawet nie potrafię nazwać. Zresztą wydaje mi się, że nie ważne są tu nazwy a sam obraz który przedstawiają. A na nim jest wszystko co przedstawia chociażby jabłko, poezję, czy miłość jaką d

trenku
18 sty2 minut(y) czytania
Ona, kot i kruki
Dotyk zawieszony w powietrzu jak płatek śniegu, który nagle zapragnął powrócić w przydymioną biel nieba. Tam, gdzie wszystkie (od)cienie bieli przenikają się, nie tracąc nic ze swojej indywidualnej barwy. Ale powrót okazuje się niemożliwy i zabłąkany płatek spada na dach drewnianego domu, stapiając się z innymi w chłodną otulinę. Światła domu jeszcze wygaszone czekają na mroczne historie w chrapliwym, szorstkim języku. Kot prycha z dostojną irytacją. Ona uchyla okno i prosi o
Beata Nicoś - Trenk
17 sty1 minut(y) czytania


Niccolò Machiavelli "Książę" 😊😊😊
Właśnie przeczytałem dzieło Machiavellego pt. "Książę". Jest to budzący ciekawość i jednocześnie kontrowersje traktat o sposobach zdobywania i utrzymywania władzy. Napisany językiem Machiavellego, sprawia, że trzeba tę książkę czytać w skupieniu. Mimo, że jest to krótka książka(155stron), to jednak zmusza czytelnika do skupienia się nad treścią. Ciekawostką jest fakt, że Napoleon Bonaparte, Benito Mussolini i Adolf Hitler, nie rozstawali się z tą książką. Temu ostatniemu posł

trenku
17 sty1 minut(y) czytania


Złudzenia
Współczesny człowiek żyje na dwa światy. Jeden pachnie kawą, zimnym powietrzem o poranku i śniadaniem jedzącym w pośpiechu, w drodze do pracy. Drugi świeci niebieskim światłem ekranu, wibruje powiadomieniami i kusi obietnicą, że tu będzie szybciej, łatwiej, intensywniej, może nawet lepiej. Przez większość dnia balansujemy gdzieś pomiędzy nimi, w półkroku: jedną ręką mieszamy zupę, drugą przesuwamy kciukiem po ekranie. Może wydawać się, że to dwa odrębne światy. „Prawdziwe” ży

Agnieszka Dyszak
17 sty3 minut(y) czytania


Śmierć stryja z księżycem w tle
Nikomu nie śniło się, nawet mnie, że tak szybko przeniesiemy się - zasiedlimy miejsce gdzie jeszcze do niedawna mógł zamieszkiwać (na zasadach wyłączności) tylko imć Pan Twardowski. A wszystko za sprawą wodnej mrożonki odnalezionej pod nawierzchnią złożoną z niemiłosiernie wdzierającego się we wszystkie pory skóry pyłu. Pomysł poniekąd szalony i pracochłonny. Wymagający niezliczonej ilości funduszy i wielkiej rzeszy światłych umysłów ze wszystkich dziedzin nauki. Ktoś pomy

trenku
16 sty5 minut(y) czytania
Pokój z widokiem na...
https://suno.com/s/Q4a7f04iXhatwjA4

trenku
15 sty1 minut(y) czytania


Jakub Żulczyk " Wzgórze psów" 😊😊😊
Ufff...w końcu dobrnąłem do końca najbardziej mrocznego i dusznego thrillera Jakuba Żulczyka pt. "Wzgórze psów". Zajęło mi to dwa tygodnie. Dlaczego aż tyle? Już pomijam fakt, że książka ma 860 stron, ale dlatego, że tę powieść należy czytać z przerwami. Jednym ciągiem jest to niemożliwe. Ostatnie trzy rozdziały rozwaliły moją psyche na atomy. O czym jest "Wzgórze psów"? Mroczny thriller, którego akcja dzieje się w niewielkim mieście, w zamkniętej hermetycznie społeczno

trenku
14 sty1 minut(y) czytania
bottom of page