Marc Elsberg " Zero" 😊😊😊
- 2 maj
- 2 minut(y) czytania
Właśnie przeczytałem genialną a zarazem przerażającą powieść Marca Elsberga pt."Zero". Powieść porusza temat, który jest bardzo na czasie. Autor wywlekając czytelnikowi tzw."bebechy" pisze o monitorowaniu internetu, bezpieczeństwie jego użytkowników i manipulowaniu naszymi danymi. Maksyma "im głębiej w las, tym więcej drzew" ma doskonały odnośnik podczas czytania "Zero". To apokaliptyczna i jakby bardzo nieodległa wizja naszej przyszłości.
We współczesnym świecie niczego nie strzeżemy pilniej niż naszej prywatności. Ostrożnie podajemy swoje dane osobowe, starannie chronimy kody dostępu do kont bankowych i wymyślamy coraz bardziej skomplikowane hasła. A z drugiej strony wrzucamy do internetu nasze zdjęcia, informacje o tym gdzie pracujemy, co lubimy, gdzie bywamy i z kim się spotykamy.
W totalnym szaleństwie postów, lajków i komentarzy, chociażby na FB, Twitterze czy Instagramie, zapominamy, że co raz trafi do Internetu, nigdy nie zginie. A systemy, które pierwotnie miały służyć naszemu bezpieczeństwu i wygodzie, jak np. powszechny monitoring czy transakcje bezgotówkowe, w nieodpowiednich rękach łatwo mogą obrócić się przeciwko nam.
Elsberg przedstawia wstrząsający obraz świata, w którym ktoś, kto ma dostęp do naszych danych, może całkowicie przejąć kontrolę nad naszym życiem.
A o czym w wielkim skrócie jest powieść "Zero"?
W Londynie podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth, dziennikarka, próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do niezwykle popularnej platformy internetowej Freemee, która pod pozorem udostępniania różnego rodzaju udogodnień wydobywa od milionów użytkowników coraz więcej informacji i danych. Okazuje się, że każdy, kto z niej korzysta, poddawany jest perfidnej manipulacji. Jednak ktoś ostrzega Cynthię przed potęgą Freemee i jej pracowników powiązanych nawet ze służbami specjalnymi. Tym kimś jest Zero…
Im szersze kręgi zatacza prywatne śledztwo, tym większe niebezpieczeństwo grozi dziennikarce. W świecie pełnym kamer, elektronicznych gadżetów i smartfonów ucieczka może okazać się niemożliwa.
Ostatnie dwa rozdziały czytałem na bezdechu. Polecam i jednocześnie ostrzegam. "Zero" podnosi ciśnienie i poziom tzw."wkurwa"😊😊😊
Przemysław Trenk



Komentarze