Z cyklu: Listy wysłane do innego. To pożegnanie😔😔😔
- 6 dni temu
- 2 minut(y) czytania
Witaj drogi memu sercu nieznajomy. Dzisiejszy list będzie ostatnim, który do Ciebie napiszę. Pewnie zastanawiasz się dlaczego ostatni? W życiu każdego człowieka, przychodzi taki czas, że musi się uwolnić od tego co trzyma go mocno na ziemi i nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Dla jednych są to związki w których tkwią, związki bez żadnej przyszłości i nierzadko toksyczne. Dla innych może to być praca, którą wykonują, i która nie przynosi żadnej satysfakcji. W moim przypadku, rzecz od której muszę się uwolnić to portal FACEBOOK. Byłem tu obecny zdecydowanie za długo. Przeżyłem kilka wzruszających chwil, mnóstwo radości, ale i przykrych rozczarowań. Poznałem mnóstwo ciekawych ludzi, którzy nierzadko mnie inspirowali. Ale nadszedł czas się pożegnać.
Nie zrozum mnie źle, ale zaczynam się dusić na FACEBOOKU. Od dłuższego czasu obserwuję że ten portal zmierza w kierunku MROCZNEJ STRONY MOCY. Wszędzie afery, hakerzy, fałszywe prośby o pomoc, wyścigi szczurów, kto pisze lepiej etc....
Droga którą wybrałem, prowadzi w zupełnie innym kierunku. Uwalniając się od FB, uwalniam także swoje myśli, które mogą swobodnie płynąć. Nie muszę się zastanawiać czy to co piszę, komuś przypadnie do gustu. FACEBOOK odbiera radość odkrywania świata i uzależnia od siebie, jak narkotyk. A tyle przecież jeszcze miejsc do odkrycia, tyle książek do przeczytania, tyle wierszy do napisania....
Postanowiłem, że chcę tego wszystkiego dotknąć, posmakować. Wychodzę z cienia, jakim niewątpliwie w mojej ocenie jest FB. Uwalniam dawno ściśnięte skrzydła...
Dlatego żegnam Cię mój czytelniku. Dziękuję za Twoją obecność, przez cały okres mojego pobytu na FB, za Twoje komentarze i polubienia pod moimi tekstami, za to że zechciałeś mnie czytać. Zostawiam po sobie wiersze i wszystkie teksty, kilka zdjęć i mam nadzieję miłe wspomnienia. Wierzę, że kiedyś spotkamy się w świecie rzeczywistym.
Żegnaj.....
Przemek Trenk









Komentarze