Poeci i pisarze, których cenię - Edward Stachura 😊😊😊
Witajcie moi Kochani. Postanowiłem troszkę ożywić nasz portal i od dziś raz w tygodniu będę Wam przybliżał sylwetki poetów i pisarzy, których cenię i czytam. Na start wybrałem mojego Mistrza i Mentora Edwarda Stachurę.
Edward Stachura (1937–1979), to polski poeta, prozaik, tłumacz i pieśniarz, jeden z najbardziej wyrazistych i mitologizowanych twórców polskiej literatury powojennej. Jego postać i twórczość stały się symbolem poetyckiej niezależności, wrażliwości oraz bezkompromisowego poszukiwania sensu istnienia. Dla wielu, w tym i dla mnie na zawsze pozostanie "Stedem".
Wokół jego osoby narósł mit wiecznego wędrowca, piosenkarza z gitarą i poety osobnego. Podróżował po Polsce i świecie, a jego styl życia ściśle łączył się z głoszonymi w literaturze ideami wolności. W swojej prozie i poezji wprowadził pojęcie „całokształtu” oraz koncepcję „człowieka-nikt” (człowieka wolnego od społecznych ról i masek). Tworzył język niezwykle rytmiczny, bezpośredni, łączący liryzm z mową codzienną. Jego wiersze zyskały drugie życie dzięki oprawie muzycznej. Wykonywali je między innymi Marek Gałązka, zespół SDM (Stare Dobre Małżeństwo) czy Anna Chodakowska, czyniąc z nich utwory kultowe dla kilku pokoleń.
Do kluczowych w jego twórczości dzieł jeśli chodzi o powieść i prozę można zaliczyć:
Cała jaskrawość (1969), Siekierezada albo Zima leśnych ludzi (1971). I przy "Siekierezadzie" chciałbym się na chwilę zatrzymać. Jest to klimatyczna powieść osadzona w bieszczadzkich realiach pracy przy zrębie drewna. Janek Pradera, główny bohater powieści, chcąc uciec od dotychczasowego życia, zatrudnia się przy wyrębie lasu gdzieś na Ziemiach Zachodnich. W leśnej głuszy z dala od cywilizacji spędza czas na ciężkiej pracy oraz kontemplacji przyrody i codziennych czynności. Poznaje miejscowych ludzi, głównie przesiedleńców i szybko się z nimi zaprzyjaźnia. Wraz z nimi pracuje, pije i bawi się. To proste życie ma dla niego nieodparty urok, jednak nie pozwala mu do końca uciec od dawnych problemów i tęsknoty. Powieść została zekranizowana w 1985 roku przez Witolda Leszczyńskiego a główną rolę zagrał wówczas Edward Żentara.
Stachura napisał wiele przejmujących wierszy m.in. Dużo ognia (1963), Po ogrodzie niech hula szatan (1968), Piosenki (1973). Był także autorem pism wyznaniowych takich jak: Fabula rasa (1979), Dzienniki.
Stachura zmagał się z ciężką depresją i zaburzeniami psychicznymi, co znalazło odzwierciedlenie w jego późniejszych, wstrząsających tekstach (np. Oto). W 1979 roku uległ ciężkiemu wypadkowi pod pociągiem, w wyniku którego stracił prawą dłoń, a kilka miesięcy później zmarł tragicznie śmiercią samobójczą w Warszawie. Dla mnie zawsze będzie tym, który wskazał mi właściwą drogę w poezji i prozie. Sted - mój Mistrz, Mentor i człowiek o wielkiej wrażliwości, niepasujący do świata, w którym się urodził😌😌😌
Edward Stachura "Biała Lokomotywa"
Sunęła poprzez czarne łąki
Sunęła przez spalony las
Mijała bram zwęglone szczątki
Płynęła przez wspomnienia miast
Biała Lokomotywa
Skąd wzięła się w krainie śmierci
Ta żywa zjawa istny cud
Tu pośród pustych marnych wierszy
Tu gdzie już tylko czarny kurz
Biała Lokomotywa
Ach czyj ach czyj to jest
Tak piękny hojny gest
Kto mi tu przysłał ją
Bym sie wydostał stąd
Białą Lokomotywę
Ach któż no któż to może być
Beze mnie kto nie umie żyć
I bym zmartwychwstał błaga mnie
By mnie obudził jasny zew
Białej Lokomotywy
Suniemy poprzez czrne łąki
Suniemy przez spalony las
Mijamy bram zwęglone szczątki
Płyniemy przez wspomnienia miast
z Białą Lokomotywą
Gdzie brzęczą pszczoły pluszcze rzeka
Gdzie słońca blask i cienie drzew
Do tej co na mnie w życiu czeka
Do życia znowu nieś mnie nieś
Biała Lokomotywo









Komentarze