top of page

Cztery ściany i pies

3 paź
3 minut(y) czytania

Muszę wychodzić z domu co najmniej trzy razy dziennie. Mój przyjaciel, pies, potrzebuje spacerów. Ja potrzebuję ciszy. Kiedy otwieram drzwi, staram się nie odzywać. Próbuję zachować niewidzialność. Nie chcę, żeby świat mnie usłyszał, zauważył. Mówię szeptem, czasem wcale. Pies nauczył się czytać moje gesty. Porozumiewamy się wzrokiem, ruchem, rytmem kroków. Wtedy jest bezpieczniej.


A jednak wciąż boję się, że mnie zauważą. Że ktoś się przyjrzy, oceni, zada pytanie, będzie czegoś oczekiwał. A ja nie jestem na to gotowa. Nie mam na to siły – a może odwagi. Nie chcę, żeby świat mnie widział. Potrzebuję się odgrodzić, ukryć. Wystarczą mi cztery ściany i pies. Nie mam na ten świat siły.


To nie jest kaprys. To nie jest lenistwo ani zła wola. To raczej stan, w którym kontakt z ludźmi staje się przeciążeniem. Każde spojrzenie może być oceną. Każde pytanie – żądaniem. Każde „co słychać" – zaproszeniem do opowiadania, na które nie mam energii. W takich chwilach dom przestaje być miejscem życia, a staje się kokonem. Cztery ściany nie mają uszu, nie patrzą, nie wymagają. Można w nich oddychać bez kontroli głosu.


Tylko że nawet dom, gdy jest „pełny", nie zawsze daje bezpieczeństwo. Nikt mnie nie krzywdzi, a jednak brakuje mi tam ciszy. Obecność innych ludzi – nawet bliskich, nawet życzliwych – wypełnia przestrzeń dźwiękiem, ruchem, niewypowiedzianymi oczekiwaniami. Wtedy cztery ściany przestają chronić. Stają się tylko tłem dla cudzych żyć, a ja znów jestem na widoku, nawet jeśli nikt na mnie nie patrzy.


Ratują mnie jedynie chwile, momenty, w których jestem sama ze sobą i z ciszą, która niczego ode mnie nie oczekuje. Kiedy nikt nie pyta, nie dotyka, nie wchodzi w moją przestrzeń. Kiedy mogę po prostu być – bez tłumaczenia się, bez dostosowywania oddechu do cudzego rytmu. W takich chwilach dom znów staje się schronieniem. Nie przez to, że ktoś w nim jest, ale dlatego, że przez moment nikt nie wymaga, żebym była kimkolwiek innym niż jestem.


Tych chwil jest za mało. Zbyt rzadko mogę być naprawdę sama. Zbyt często muszę dzielić przestrzeń, czas, uwagę. Mam prawo do samotności – do ciszy, która nie jest karą, ale potrzebą. Do bycia niewidzialną, kiedy tego chcę. Do zamknięcia drzwi bez poczucia winy. Ale świat rzadko na to pozwala. Wszystko jest zaprojektowane tak, żeby być w kontakcie, w ruchu, w dostępności. Samotność staje się czymś podejrzanym, a cisza – luksusem, na który nie mogę sobie pozwolić.


Pies jest inny. Nie pyta, dlaczego milczę. Nie domaga się wyjaśnień, gdy zamykam się w sobie. Zamiast słów wystarcza mu obecność. Nauczył się, że gdy zwalniam krok, on też zwalnia. Że gdy zatrzymuję się na chodniku, to nie kaprys, ale potrzeba – chwili, oddechu, zebrania się w sobie. Nasze spacery to nie jest wyjście do świata. To raczej wspólne przemieszczanie się w bezpiecznej strefie, wyznaczonej przez smycz, zaufanie i milczenie.


Czasem myślę, że świat nie jest zły. Po prostu zbyt głośny, zbyt szybki, zbyt wymagający. Ludzie nie chcą mnie skrzywdzić – ale ich obecność, ich spojrzenia, ich oczekiwania stają się ciężarem. Wolę więc zostać w środku. Zamknąć drzwi. Zostać z psem, z ciszą, z oddechem, który nie musi być tłumaczony.


Chciałabym, żeby wystarczyło mi to, co jest: cztery ściany, pies i prawo do bycia niewidzialną. Ale to nie do końca się spełnia. Tych chwil ciszy i samotności wciąż jest za mało. Może kiedyś świat nauczy się, że samotność nie jest ucieczką. Że cisza nie jest brakiem. Że czasem wystarczy być sam na sam ze sobą – i to jest wystarczające.

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

Polityka prywatności

​

  1. Administratorem danych osobowych jest właściciel strony Przędza Słów.

  2. Dane osobowe zbierane są wyłącznie w celu realizacji usług, kontaktu z użytkownikiem oraz działań marketingowych, jeśli wyrazisz na to zgodę.

  3. Dane nie są udostępniane osobom trzecim, z wyjątkiem podmiotów uprawnionych na podstawie przepisów prawa.

  4. Masz prawo dostępu do swoich danych, ich poprawiania oraz żądania usunięcia.

  5. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z niektórych funkcji strony.

  6. Strona korzysta z plików cookies w celu poprawy jakości usług i analizy ruchu.

  7. W sprawach związanych z ochroną danych osobowych możesz skontaktować się poprzez formularz kontaktowy na stronie.

Kontakt

​

Przędza Słów

 

© 2025 by Przędza Słów. Powered and secured by Wix

 

bottom of page