"Poczta poetycka"
"Poczta poetycka" przyfrunęła do mnie tomem poetyckim autorstwa Sara Muzia. Jej "Ości" są debiutem, zdaje się zaplanowanym, przemyślanym i nieprzypadkowym.
Autorka stoi także za redakcją i projektem okładki. Są to delikatne wiersze, rozmarzone, subtelne, zawierają także łyżkę dziegciu, rozczarowania... Niektóre z nich, są jak tytułowa "ość" - ani przełknąć ani zapomnieć. A "zadra" tkwi, staje się przypomnieniem o niespełnionej uczuciowej słodyczy, już wtedy gdy jest się na rozdrożu. Nie da się zawrócić, przeżyć jeszcze raz ani zacząć od początku. Jest za to, utkwiona w poprzek gardła, nieznośna (zł)ość.
Autorka, moim zdaniem, ma zdecydowanie większą moc w krótkich, króciutkich formach - i zdecydowanie właśnie te miniaturki wyróżniam z tego tomu.
Zamykać liryczną historię, raptem w kilku wyrazach, to trudne, a nawet często karkołomne zadanie. Jednak Sara Muzia wychodzi w nich zwycięsko. Myślę nawet, że gdyby zechciała szlifować i udoskonalać w sobie tę umiejętność, to wyjdzie jej to tylko na dobre. Wyobraźni czy umiejętności władania językiem ojczystym, zdecydowanie jej nie brakuje.
W "Ościach" jest też wyraźnie wyczuwalny wątek baśniowy, który Autorka wplotła, opowiadając o uczuciowości i marzeniach, żywcem w klimacie "księżniczkowym" - dobrze z tym wątkiem komponuje się okładka - na wpół słodka, na w pół jednak pełna goryczy życiowej, co sugeruje tytuł.
Podmiot liryczny bywa też niezależna kobietą, wściekłą, rozczarowaną i wyraźnie tupiącą nogą. Nie ma tu już archetypu królewny, jest kobieta z krwi i kości, w której buzują rozzłoszczone zmysły.
I tytułowe "ości", które czasem, z braku pomysłu czy w rozterce, "wylizujesz" w nadziei na przywołanie dawnych smaków, po których nie został nawet ślad.
Sara Muzia - "Ości"
Redakcja: Sara Muzia
Wydawca: Brzozowski Uniwersytet Ludowy
Wydawnictwo: Ruthenus
Rzeszów 2025









Komentarze