Szukając odpowiedzi
- trenku

- 4 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Granice... jakby przezroczyste. Bezbarwność świata, pełnego natrętnego szumu i całej tej bieganiny za czymś czego i tak w końcu zabraknie. Tu tylko niespełnione ze snów i koszmary odznaczają się jaskrawością barw. Czasem mocno wyostrzonych. Gdzieniegdzie za dużo czerni albo za mało bieli. Może już nadszedł najwyższy czas poszukać spokoju, tam w wyższych partiach gór. Ucieczka od zgiełku życia codziennego. A tam?
Idealna harmonia z naturą. Tylko góry, cisza i ja. Ale póki co jestem tutaj. Mój pies przygląda mi się ze swoim psim politowaniem dla człowieka, kiedy tak łażę w kółko wokół czterech ścian mego pokoju, który utknął na dobre w tej cholernej, parszywie obskurnej kamienicy. Otwieram szafę chcąc znaleźć coś czego jeszcze nie używałem. Jęk zawodu. To wielkie, drewniane pudło na czterech krótkich nóżkach, pełne jest moich znoszonych dni i kilku szmat życia. Poukładane nogą, aby broń Boże nie wypadły. Ciężko byłoby wyzbierać te wszystkie wydarte kartki z kalendarzy. Chyba zrobię tu porządek. Zacznę od tych na które już nie ma gdzie przyszyć kolejnej łaty. Potem niespełnione obietnice, niewypowiedziane "kocham" i szkatułki pełne wspomnień. Po cholerę mi to! Było, minęło. Postaram się zapomnieć. Chyba. Pies podszedł do mojej nogi i trąca mnie łapą. Chyba mu się chce. Usiadł na tyłku i przemówił do mnie ludzkim głosem.
"Wiesz człowieczku? Jesteś jednym z tych którym się wydaje, że jest moim panem. Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Nie jesteś nawet panem samego siebie. Jest taki gatunek feniksa, który w dniu spalenia obraca w popiół kogoś innego, gdyż jest zbyt dumny, by choć na chwilę utracić swój złoty blask. Ten feniks nigdy nie zrozumie, co znaczy odrodzić się na nowo. Zastanów się dlaczego?".
Psiak odwrócił się i wyszedł z pokoju. A ja po dziś dzień szukam odpowiedzi na to pytanie.
Przemysław Trenk



Komentarze