Rozmowy o...😊😊😊
- 19 mar
- 2 minut(y) czytania
Pasażerowie tramwajów, autobusów czy pociągów, inaczej nazywanymi przeze mnie krótkimi przytułkami, nieczęsto decydują się na rozmowy o zagadnieniach, powiedzmy, kulturalnych. Ich pogawędki najczęściej dotyczą znajomych, najnowszych telefonów komórkowych, niekiedy tzw. melanży(cokolwiek to znaczy). Zdażają się również męskie przechwałki typu kto ile panienek zaliczył, powiedzmy w kibelku na dyskotece. Jeśli więc w środkach komunikacji miejskiej miałem okazję posłuchać dyskusji o literaturze, to mogę zaliczyć się do szczęściarzy. Tak mi się przynajmniej zdaje. Ale czy to rzeczywiście szczęście, ocenicie sami po przeczytaniu tego tekstu.
Któregoś dnia, gdy znowu wyjechać mi przyszło za chlebem, do naszych zachodnich sąsiadów, pewien jegomość, siedzący obok mnie, zauważył że czytam wiersze Steda(Edward Stachura) i powiedział z przekąsem, że “teraz trzeba czytać Gombrowicza”. Myślę, że jesteście inteligentnymi czytelnikami i domyślacie się, co się kryło za tą uwagą. Facet mówił dalej, świdrując mnie wzrokiem
- Kiedyś w księgarni przeglądałem jakąś książkę Gombrowicza. Nie czytałem jej, ale rzuciło mi się w oczy takie jakieś zdanie, że "Ja tej Polski to nienawidzę”. Albo "Ferdydurke". Co to ma niby znaczyć?! Jakiś durny tytuł. Podobno Gombrowicz zaczerpnął go z jakiegoś idiotycznego widowiska. Gość na chwilkę zamilkł. Na bardzo krótką chwilę. Po sekundzie przyczepił się do autora "W pustyni i w puszczy".
- A Sienkiewicz! On to się wgryzł w historię! Jaka to ogromna praca nad takim "Quo vadis”. Nikt się już nie troszczy o Polskę, o rodzimą kulturę! Wszędzie sami poeci. Pisać każdy może, tylko, że połowa z tego to gnioty i gówno warte rymowanki! Dojdzie do tego, że w szkołach będzie Szymborska zamiast Mickiewicz! (fleksja oryginalna).
Kolejna część rozważań o literaturze, to relacja świadka. Typowa dziewczyna ze stolicy, ma na sobie to, co manekin za witrynami modnych sklepów odzieżowych. To, czego ubranie nie przykrywa, zazwyczaj przybiera barwę brązowawą a w gorszym wypadku pomarańczową. Nieważne. Dziewczyna ząbki ma równe i śnieżnobiałe. Taki oto ideał stał obok drugiego ideału z gumą w ustach. Jeden ideał - brunetka, zwraca się do drugiego ideału - blondynki. Operuje przy tym tak donośnym głosem, żeby zwrócić uwagę otoczenia:
- Słyszałaś, co chce robić Cejrowski? Ponoć mają go z telewizji usunąć! "Boso przez świat", to taka zajebista książka. Taka zajebista książka.
- Poświatowskiej? – pyta blondynka.
- Nie! Cejrowski. Wojciech Cejrowski.
- Nowy świat?
- Nie, " Boso przez świat". Dwudziestolecie międzywojenne. Z dwudziestolecia międzywojennego wszystko przeczytałam. Taaa - rozgląda się wokół ideał numer 1
- Z dwudziestolecia wszystko przeczytałam.
- Ja też wszystko przeczytałam, ale z romantyzmu.
Co tu dużo mówić, tak to już bywa, kiedy się wszystko przeczyta. Może należałoby się upomnieć o jakieś zniżki na bilety komunikacji miejskiej?
Przemysław Trenk



Komentarze