Kat już czeka
- trenku

- 8 gru 2025
- 1 minut(y) czytania
wszystko o czym myślę
to puste przepowiednie
głoszone przez samozwańczych proroków
którzy będąc w transie
wygłaszają oklepane formułki
odkrywam w sobie zdolność jasnowidzenia
prędkość z jaką rodzą się we mnie
obrazy
nie przestaje mnie zadziwiać
na zegarze popołudnie
a już krew gęstnieje w żyłach
cisza...
czy jej pragnę?
nie dzisiaj
dzisiaj nie potrzeba mi ciszy
starych murów
smukłych drzew
i szpar w spękanych chodnikach
ciszy spiesznej i wszechogarniającej
dzień zapowiada się gorący
wiatr zamarł
pytam więc
gdzie jesteście piewcy prawd
sędziowie i kupiona publiczności
dlaczegoście twarze
zasłonili dłońmi?
ten wasz świat
stworzony z papieru
a słońce wciąż pali
ten wasz świat
rozdzierany na krwawe strzępy
wygra ten kto oko wydrapie bliźniemu
nie schowacie się w katedrach drzew
nie ukryjecie fałszywych spojrzeń
w przyłbicach gór
wasze pobladłe madonny
płaczki za trzydzieści sreber
odwracają twarze opuszczone
roztrwonione jak marne wytwory
schizofrenicznej wyobraźni
miejcie się na baczności
jestem was świadomy
świadomy waszych kroków
przerywanego bicia serca
czuję wasz śmierdzący strach
słyszę wasze ujadanie
nie dla was czyste strumienie mojego sumienia
nie dla was szczyty gór
zachody słońca
myśl rodzi czyn
za nim czai się śmierć
macie jeszcze kilka chwil
aby zaprzeczyć faktom
zmylić ścieżki
uciec od prawdy
lecz ona wypełznie spod łóżek
dywanów
wypali oczy
powiedzie na szubienicę
kat już czeka
bez maski na twarzy
z podniesioną głową
opuści zapadnię
Przemysław Trenk



Komentarze