top of page

Tęsknota za miłością, której nigdy nie miałeś – prawo do pragnienia

„Ludzie mówią, że nie można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało. To nieprawda. Przez całą noc człowiek marzy o tym, czego nie ma. A potem przez cały dzień cierpi z tego powodu.” — pisze Caroline Graham w „Wiernej do śmierci”.

Te słowa otwierają przed nami nowe spojrzenie na tęsknotę. Nie jest ona jedynie wspomnieniem czy żalem za tym, co utraciliśmy, ale także pragnieniem czegoś, czego nigdy nie doświadczyliśmy — emocją, która tkwi w nas głęboko, w formie niedosytu i otwartej rany serca.

„Jest oczywiste, że można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało, za kimś, kogo się nie spotkało, lub za czymś, czego się nigdy nie poznało. Możesz tęsknić za własnym życiem, widząc, że przemknęło obok ciebie.” — Jonas Gardell w pełni potwierdza, że tęsknota to naturalne prawo każdego człowieka, zwłaszcza tęsknota za miłością, która nigdy nie pojawiła się w naszym życiu.

Miłość nie jest jedynie uczuciem posiadania — to fundamentalna potrzeba istnienia. Pragnienie bycia kochanym, ale też kochania. Brak tej sfery w życiu nierzadko rodzi głęboki smutek, żal i przygnębienie, często bez jasnej przyczyny, której nie potrafimy nazwać.

Czasem jednak życie odmawia nam przyjęcia tej miłości — przez różne bariery: rodzinne obowiązki, lęki, traumy, które zamykają serce, mimo jego pragnień. I wtedy rodzi się pytanie: czy istnieje ścieżka wyjścia z tego bólu?

Ratunek zaczyna się od uważności wobec siebie i odwagi, by przyznać przed sobą, że tęsknota za miłością jest prawdziwa i ważna. To pierwszy krok do uzdrowienia. Miłość można zacząć od miłości do samego siebie — od akceptacji tej tęsknoty i łagodzenia niewidzialnej rany. To trudna droga, ale możliwa i konieczna, by odnaleźć spokój i pełnię życia.

Słowa Caroline Graham i Jonasa Gardella dają klucz do zrozumienia tej paradoksalnej tęsknoty — za czymś, co mimo że nigdy nie było nasze, stanowi istotną część nas samych.

Agnieszka Dyszak

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Ania Paton

Puch Na mój balkon przylatują gołębie nie karmię ich a one wciąż chcą zakładać gniazda wysiadują na parapecie i budzą głośnym gruchaniem Kiedyś przyfrunął do mnie gołąb czarnopióry wybił dziobem szybę

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

Polityka prywatności

  1. Administratorem danych osobowych jest właściciel strony Przędza Słów.

  2. Dane osobowe zbierane są wyłącznie w celu realizacji usług, kontaktu z użytkownikiem oraz działań marketingowych, jeśli wyrazisz na to zgodę.

  3. Dane nie są udostępniane osobom trzecim, z wyjątkiem podmiotów uprawnionych na podstawie przepisów prawa.

  4. Masz prawo dostępu do swoich danych, ich poprawiania oraz żądania usunięcia.

  5. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z niektórych funkcji strony.

  6. Strona korzysta z plików cookies w celu poprawy jakości usług i analizy ruchu.

  7. W sprawach związanych z ochroną danych osobowych możesz skontaktować się poprzez formularz kontaktowy na stronie.

Kontakt

Przędza Słów

 

© 2025 by Przędza Słów. Powered and secured by Wix

 

bottom of page