Kim jest człowiek? 😊😊😊
To pytanie towarzyszy całej naszej cywilizacji od zarania dziejów. Rozważali je antyczni filozofowie, średniowieczni teolodzy, oświeceniowi myśliciele, a dziś odpowiadają na nie biolodzy, fizycy i twórcy sztucznej inteligencji. Człowiek wydaje się istotą do głębi paradoksalną – z jednej strony podległą surowym prawom natury, z drugiej zaś sięgającą umysłem daleko poza granice materialnego świata.
Człowiek jako istota trudna do zdefiniowania
Gdyby spojrzeć od strony biologicznej i tam szukać odpowiedzi na pytanie postawione na początku, opowiedź wydaje się prosta: Homo sapiens - to ssak z rzędu naczelnych, efekt miliardów lat ewolucji. Nasze ciała składają się z tych samych pierwiastków, które budują otaczający nas wszechświat. Jesteśmy dosłownie „pyłem gwiazd”. A jednak to, co definiuje człowieczeństwo, leży poza samą anatomią. To nie siła fizyczna czy szybkość pozwoliły nam opanować Ziemię, lecz zdolność do abstrakcyjnego myślenia, tworzenia symboli i obrazów a także jedna z najważniejszych zdolności jaką posiedliśmy jako ludzie. A mianowicie umiejętność posługiwania się językiem. Człowiek jako jedyne znane stworzenie potrafi opowiadać historie, tworzyć mitologie, budować systemy wartości oraz zastanawiać się nad własnym przemijaniem. Jak pisał Blaise Pascal:
„Człowiek jest tylko trzciną, najwątleszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą.”
Nasza kruchość spotyka się tu z potęgą świadomości. Ale czym jest owa świadomość? I tu wyjaśnienia należałoby szukać w wierze w Boga. Nic na tym świecie - począwszy od bakterii a skończywszy na człowieku, nie wzięło się z przypadku. Fizycy teoretyczni zapewne teraz powiedzą: wszystko wzięło się z Wielkiego Wybuchu. Owszem. Nikt temu nie zaprzeczy. Ale Kto lub co zainicjowało ten wybuch? I tu stajemy przed pytaniem na które do dzisiaj nie znaleziono odpowiedzi. Jak wiemy, przed Wielkim Wybuchem Wszechświat był pustką. Nie było ani jednego pierwiastka, który uruchomiłby reakcję łańcuchową, czego finalnym efektem byłby wyżej wspomniany Wybuch. Bomba aby eksplodować, potrzebuje zapalnika. A zatem Ktoś, lub coś uruchomiło w tej ogromnej pustce zapalnik i nastąpiło to co nastąpiło. W tym momencie przypomina mi się obraz, który wyrył się w mojej pamięci i całkowicie zmienił moje postrzeganie człowieka.
Obraz został zarejestrowany mikroskopem elektronowym. Był to moment poczęcia człowieka, gdy komórka żeńska łączy się z komórką męską. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to co nastąpiło w chwili połączenia. Mikroskop uchwycił błysk. Jakby w tym momencie nastąpił wybuch. Niewidzialny "gołym okiem". Zatem co się dzieje w momencie poczęcia? Czyżby to był ten Boski element, który nazywamy duszą lub świadomością? Jeśli tak(ja wierzę w to głęboko), to mamy czynnik, który zainicjował moment poczęcia. Nic nie bierze się z niczego(patrz wyżej). I tak jest z każdą istotą żywą na naszej planecie. Na tym właśnie polega cud stworzenia.
Poszukiwanie sensu i wolna wola
Jedną z najbardziej wyrazistych cech, które posiadamy my ludzie, jest nieustanne poszukiwanie sensu istnienia. Już nie wystarcza nam samo zaspokojenie potrzeb biologicznych – głodu, pragnienia czy poczucia bezpieczeństwa. Coraz częściej zadajemy pytania: po co i dlaczego żyjemy? Co się dzieje po śmierci? W tym miejscu warto byłoby wspomnieć opisy osób, które doświadczyły zjawiska NDE(Near-Death Experience) - czyli subiektywnych stanów świadomości przeżywanych przez osoby, które znalazły się w stanie śmierci klinicznej, śpiączki lub bezpośredniego zagrożenia życia. Większość osób(bez względu na pochodzenie etniczne, wyznawaną religię i światopogląd),opisuje owo doświadczenie w bardzo podobny sposób - oderwanie się od ciała, świetlisty tunel, poczucie bezpieczeństwa, wszechogarniającą błogość i bezwarunkową miłość. Przypadek? Nie sądzę. Człowiek jest istotą, która potrafi cierpieć dla idei, poświęcić własne życie w imię miłości lub poświęcić dekady na badanie odległych galaktyk. A jednak nie znalazł odpowiedzi na najważniejsze pytania, które padły wyżej.
My ludzie, często bywamy egoistyczni, ale nie należy zapominać o zdolności przekraczania tego egoizmu. Ta zdolność stanowi o naszej moralnej wielkości, choć nie można zapominać o drugiej stronie medalu – zdolności do równie wielkiego okrucieństwa.
Konstruktor i zarazem destruktor.
Historia ludzkości pokazuje, że jesteśmy twórcami wspaniałych dzieł architektury, muzyki i literatury, a zarazem jedynym gatunkiem zdolnym do celowego niszczenia własnego środowiska i dążącym niestety do samozagłady. To sprawia, że moralność i wiara w Boga staje się kluczowym wyzwaniem dla człowieczeństwa. Świat jest piękny i w tym jego pięknie kryje się tajemnica Boga. Sam człowiek nie jest stworzony do okrucieństwa. W momencie narodzin dostaliśmy od Najwyższego pierwiastek miłości. To z niej powinniśmy czerpać garściami. To w niej kryje się sens życia każdego z nas. Bycie człowiekiem to także ciągły i świadomy wybór między dobrem a złem, empatią a egoizmem.
Czy człowiek jest gotowym produktem, powielanym na taśmociągu w fabryce masowej produkcji?
Człowiek nie jest gotowym produktem, lecz nieustającym procesem. Tworzymy się w relacjach z innymi ludźmi, w zderzeniu z wyzwaniami i w codziennych decyzjach, które będą budować naszą przyszłość. Wielką sztuką jest akceptować swoją niedoskonałość(doskonały jest tylko Bóg), swoją śmiertelność, a jednocześnie dążyć do prawdy, piękna i zrozumienia świata. W tym właśnie nieustannym zmaganiu i poszukiwaniu tkwi nasza największa siła i niezwykłość.
Przemek Trenk








Komentarze