Głowienie się w deszczu
- Beata Nicoś - Trenk
- 8 paź 2025
- 1 minut(y) czytania
Głowa lalki na krzewie jałowca
nie mogę zrezygnować ze spacerów
Teqila czuwa nad ilością moich kroków
nawet gdy jesieni rdza i deszcz
więc idziemy w deszczu i nawet za bardzo nie tęsknimy
za słońcem i latem świat mgli się i przejrzyścieje
mimowolnie wdycham melancholię czarnych słońc
deszcz swinguje głosem Banaszak - "bądź proszę bądź
na rozstań moście nie zabijaj tej miłości daj spokojnie umrzeć jej"
zapatrzona w krople pełne multiświatów między igłami jałowca
znajduję głowę lalki pachnie ginem i resztkami lata
zaplątanymi w mokre jasne włosy uśmiecha się a ja głowię się w deszczu



Komentarze