Empiria w praktyce – rozmowa z Darko o eksperymencie samego siebie
- Agnieszka Dyszak

- 26 paź
- 5 minut(y) czytania
Od dłuższego czasu obserwuję Darko de Cades – przede wszystkim w mediach społecznościowych, gdzie zaskakuje szczerością i nietuzinkowym podejściem do twórczości. Jego eksperymentowanie z własną tożsamością, projekt Empiria oraz fascynacja łączeniem sztuki przyciągają uwagę nie tylko poetów, lecz także osób szukających autentyczności. Postanowiłam zapytać go o genezę tych działań, inspiracje i o to, czym dla niego jest poezja, muzyka i wspólnotowość w sztuce.
Ta rozmowa była tylko kwestią czasu :)
Zacznijmy od Twojej autoprezentacji na FB, która mnie zaintrygowała – „eksperyment samego siebie” i „senny majak wyrażany po-tworną”… Opowiedz, co to dla Ciebie znaczy teraz?
To faktycznie są zapisy z początku powstawania Darko de Cades – 2017/2018 rok. Od zawsze byłem porąbany i odstający od rówieśników. Taki trochę introwertyczny outsider. Przez lata jakoś godziłem się z rzeczywistością, ale gdzieś w głębi czułem że coś musi się wydostać. Aż w końcu zacząłem pisać teksty, na początku to były bardziej opisy jakiś mrocznych zdjęć, obrazów ale z czasem to się stało coraz bardziej osobiste i tak powstał pomysł stworzenia Darko de Cades z całym swoim uniwersum, czyli takie moje alter ego, eksperyment samego siebie. W ten sposób było łatwiej się zmierzyć z własnym demonami. Bo w moim wypadku pisanie, to forma terapii, zrozumienia, droga do przebudzenia i chyba idzie to w dobrym kierunku, bo po tych paru latach myślę, ze się zmieniłem, trochę, bardziej wyszedłem do ludzi, czego przykładem jest Empiria
Empiria – jaka idea stoi za tym projektem? Skąd w ogóle pomysł, by połączyć poezję, malarstwo i muzykę w jedno wydarzenie? Co Cię do tego zmotywowało?
Pomysł na Empirię narodził się jakby dwutorowo. Z jednej strony Empiria jest konsekwencją ale i drogą mojego wychodzenia z cienia. ( choćby wyjść na scenę i poprowadzenie wydarzenia) Z drugiej strony sam pomysł i pierwsza Empiria narodziły się w czasach najgłębszej pandemii, kiedy pewnego dnia wyszedłem na pustą ulicę i pomyślałem że już nigdy mogę nie spotkać wspaniałych artystów, poetów, znajomych z Krakowa, gdzie parokrotnie byłem na różnych imprezach poetyckich ( np. wspaniały Mezalians), poza tym strasznie zazdrościłem im życia kulturalno - imprezowego w Krakowie, Łódź , gdzie mieszkam, czegoś takiego nie miała. No i te rzeczy legły u podstaw stworzenia Empirii. Dlaczego połączenie poezji, malarstwa i muzyki – to wynikło z faktu, że artyści , których poznałem zajmowali się właśnie tymi różnymi dziedzinami sztuki, no i to pozwalało zaprosić jak największą liczbę gości. Każdy coś wnosi do Empirii. Zresztą słowo empiria oznacza mniej więcej współdoświadczanie i na tym polega empiria
Jakiego celu chciałeś (lub chcesz nadal) poprzez Empirię osiągnąć? Co to dla Ciebie znaczy na poziomie osobistym albo społecznym?
Cel – pierwszy to udowodnić sobie że można. Celem drugim był stworzenie miejsca , gdzie ludzie będą mogli się spotkać np. raz na dwa miesiące , zaprezentować swoją twórczość, spotkać się ze sobą. Z tym miejscem to jest, był problem. Pierwsze miejsce , gdzie się odbyła Empiria było super klimatyczne, na samej Piotrkowskiej, ale właściciel chciał pieniądza za sale, a my działamy non profit, więc miejsce odpadło. Druga miejscówka, fajna kawiarnia tez z klimatem , sceną ale się okazało ze niektórzy artyści są niezgodni z poglądami i wiarą właścicieli kawiarni i znów musieliśmy zakończyć współpracę. Trzecie miejsce to była sala konferencyjna w jednym z hoteli , załatwiona po znajomościach, tu się odbyło 10 Empirii, fajna duża sala ale bez klimatu, Teraz się przenosimy do kawiarni Boho Art, no i zobaczymy jak będzie. Ale generalnie chciałbym budować taką lokalną wspólnotę artystów i odbiorców
W Empirii łączysz różne formy sztuki. Jak wyglądają przygotowania? To bardziej spontaniczne akcje, czy raczej precyzyjne zaplanowane przedsięwzięcia?
Zaczynamy jakieś dwa, trzy tygodnie po zakończeniu wcześniejszej Empirii , jak ja ochłonę, bo Mladen Karavalov z którym prowadzę wydarzenie , to „zwierzę sceniczne”. Mladen prowadzi tez swoje świetne wydarzenia artystyczne, są to bardziej indywidualne spotkania z poetami, . Czasami szukamy artystów , którzy chcieli by wystąpić, ale coraz częściej to ludzie pytają czy i kiedy mogli by pokazać swoją twórczość. A później idzie akcja reklamowa w mediach społecznościowych .
Czy jest jakaś historia za pierwszą Empirią? Może coś, co Ci zapadło w pamięć albo pokazało, że warto iść dalej?
Oj tak. Pierwsza, bo pierwsza. Do końca nie było wiadomo , czy ktoś przyjedzie, ile osób , czy ktoś się nie rozchoruje, bo to przecież była pandemia. ( następnego dnia po pierwszej Empirii zostały zamknięte wszystkie lokale , kawiarnie itd.). Zresztą komu by się chciało przyjechać na wydarzenie bez żadnej renomy, historii no i ja sam nie znaczyłem absolutni nic. Ale pamiętam , stałem na tej scenie, jeszcze przed rozpoczęciem, parę osób tu z Łodzi przyszło, i nagle wchodzą ludzie z Krakowa, jakby autobus przyjechał. Nikomu tego nie powiedziałem ale miałem wtedy łzy w oczach. To nadało sens wszystkiemu co się działo później
Czy pamiętasz wydarzenie, które najbardziej Cię poruszyło podczas Empirii? Coś, co utkwiło w myślach i miałbyś ochotę powtórzyć albo rozwinąć?
Na pewno pierwsze – ze względu na atmosferę , było czuć że ludzie nawet mniej przyjechali aby się zaprezentować ale bardziej aby się spotkać. To był ten klimat , o który mi zawsze chodziło a czasami na niektórych Empiriach było tak że artyści przyjechali, zaprezentowali i pojechali. Chciałbym aby Empirie były nie tylko wydarzeniami artystycznymi ale tez towarzyskimi
Również dwunasta była niesamowita , zrobiliśmy z zaproszonymi artystami panel dyskusyjny, było mniej prezentacji a więcej rozmowy. No i przyszło naprawdę dużo ludzi tego wysłuchać.
Na Twojej stronie często dzielisz się fragmentami dziennika obserwacji. Masz jakieś rytuały pisarskie, czy po prostu chwytasz myśli, gdy tylko się pojawią?
Oj, „Dziennik obserwacji” to projekt który powstał praktycznie równolegle z Darko de Cades. Jest to powieść , którą pisze od ładnych paru lat i nie mogę skończyć
Co Ci ostatnio najbardziej poetycko „po-tworzyło” głowę? Było jakieś zdanie, spotkanie, obraz, który Cię zaskoczył lub zainspirował?
Dużo tego , cały czas coś się dzieje wokół. Ciężko teraz wskazać jedną rzecz. O może Ulisses Joyca. Jest powalony stylem , bardzo mi pasuje
Kiedy myślisz o przyszłości Empirii, do czego chciałbyś dążyć? Jaki masz cel – bardziej integracja osób ze świata sztuki, tworzenie przestrzeni do eksperymentów, czy może coś jeszcze innego?
Zdecydowanie bardziej integracja, ale nie wiem już w sumie czy artyści są tym zainteresowani
Gdybyś miał opisać siebie jednym wierszem (albo jednym wers), co by się w nim znalazło?
Mnie się nie da opisać jednym wersem, Ha, Ha, Ha
Spotykasz wielu różnych ludzi sztuki. Masz poczucie, że te spotkania wpływają na Twoją twórczość, czy raczej jesteś „osobnym eksperymentem”?
Oczywiście że wpływają, wszak ich doświadczam
A na koniec: czujesz, że Twoja twórczość jest bardziej zainspirowana poezją, malarstwem, muzyką, czy tym wszystkim razem? Co najbardziej Cię pociąga w tych różnych formach wyrazu?
Najbardziej muzyka, Piszę ze słuchawkami na uszach
Masz ulubionych poetów, którzy mają na Ciebie szczególny wpływ? Kto lub co inspiruje Cię najbardziej?
Po pierwsze Allan Ginsberg i poemat „Skowyt”, cała plejada pięknych dwudziestoletnich, Sylvia Plath, Edgar Alan Poe
Jakie formy poetyckie najbardziej Cię interesują? Zdradzisz, czy wolisz konkretne gatunki, style, eksperymenty formalne?
Biały wiersz, nie potrafię i nie rozumiem wierszy rymowanych.
Czy myślisz, że Twoja twórczość bardziej opiera się na słowie, czy raczej na wizualności i muzykalności? Jak łączysz te elementy w swoich działaniach artystycznych?
To wizje, wizja uzupełnia słowo podobnie jak muzyka
Jak widzisz rolę poezji dziś i co dla Ciebie znaczy bycie poetą w kontekście współczesnej kultury.
Nie wiem, dla mnie być poetą, to być nadwrażliwym, czyli kimś mało przydatnym we współczesnym społeczeństwie
Po tej rozmowie wiem jedno: Darko nie lubi prostych odpowiedzi, unika etykiet, a poezja w jego wydaniu to ciągły eksperyment – czasem z rzeczywistością, czasem z samym sobą, zawsze jednak z otwartością na drugiego człowieka. Empiria, którą współtworzy, jest dowodem na to, że warto wychodzić poza własny cień i spotykać się w sztuce – bez względu na formę, konwencję czy miejsce. Dzięki, Darko, że chciałeś się podzielić kulisami swojej drogi.
Rozmawiała Agnieszka Dyszak


Integracja artystów to bardzo istotne wydarzenia, a przede wszystkim wyjątkowa atmosfera, której coraz mniej w naszym małym świecie. Empiria pokazuje, że jest jednym z takich wyjątkowych miejsc, gdzie powstaje dynamiczna rozchodząca się energia i zatacza coraz większy zasięg.
Życzę świetności.
Jadwiga Markowicz