Dorota Wojtkowska
- 8 paź 2025
- 1 minut(y) czytania
zaduma chabrowa
chabrowy boże
wszystkich kwiatów
boże deszczu i kałuży
twórco barw i ziaren rosy
jestem
krzywym kaczeńcem
porzuconym na drodze
pozwól by ktoś mnie znalazł
panie krzywych luster
potłuczonych lalek
i medytujących korali
jestem
kawałkiem szkła
odpryskiem tajemnicy życia
spraw bym trwała
boże dojrzałych malin
zakazanych jabłek
stwórco cykuty
jestem uprzedzeniem
i kłamstwem
pozwól tańczyć we mnie
winie z niewinnością
boże przypływów i odpływów
okrutny stwórco pełni
szewczyk szył ci buty z własnej skóry
poeta atramentem niebo kalał
a ja
jestem tylko bólem nocy
i narzekaniem dnia

Komentarze