Między zniknieniami
- 3 paź 2025
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 8 paź 2025
Między zniknieniami
plaża przeszła kamieniami z jednego brzegu Dunajca na drugi
tak właściwie to sama nie przeszła przerzucili ją w ramach regulacji nurtu
żeby drogi średnio szybkiego ruchu nie podmywał nie obrywał
a on się rwie do rwań a on się rwie do szumień i przewrotów
wartko nicujemy się Dunajcem mocujemy falą fala w falę kamień w kamień
wirujemy wirami podpowierzchniowo w głąb podskórnie
łuszczy się naskórek wody pieni się kotłuje rzeka w rzece wrzeczona
rzeka obok rzeki wrzeciona błędne nurty cieki zasieki wodne
wariacje pulsów powarkiwania rzeka obwąchuje rzekę co tobie
co mnie po co jak przydawkujemy się sobie przedawkowujemy znaki zapytania
błyski małych rybek wokół kostek i wokół nadgarstków
którą stronę Dunajca jesteś którą stroną Dunajca jestem
z której strony plaża z której urwisko osuwisko topiel pieni się świetli tli
paruje szybkonurtem zza szyby zza łkań i cknień dunajcuje
ucieczka goni pogoń w wodzie po wodzie nad wodą falująco
na fali w fali pod falą wodująco widzimiśnie co huczy w nas co się kłębi
co zakłębia zagłębia i jak
zaczynamy od końca z pętelką a tam most wiszący się buja
od ciebie do mnie ode mnie do ciebie między zniknieniami
🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤
kruki pod skórą czarne jak krew z domieszką czerwieni wierne



Komentarze