Mateusz Majcher - Dziewczyna zamknięta w myślach
- Agnieszka Dyszak

- 8 paź 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 10 paź 2025

Wiersz „Dziewczyna zamknięta w myślach” to poruszający obraz wewnętrznej walki i izolacji, ujmujący temat trudności z komunikacją i szukaniem wsparcia. Autor posługuje się metaforą kokonu i przepoczwarzania motyli, by pokazać proces przemiany zahamowany przez psychiczną blokadę.
Tekst ma narracyjny charakter, a zastosowanie dialogów („Niech pan sprawdzi ustawienia swojej karty graficznej”, „Proszę do nas zadzwonić dopiero...”) nadaje mu współczesny, niemal reporterski wymiar, podkreślający frustrację wobec bezsilności wobec problemów psychicznych. Obraz „krwi do ścierania” i „ran po zderzeniach ze światem” dodaje wierszowi wymiaru osobistego i boleśnie realnego.
Motyw cienia, który dzwoni z prośbą o pomoc, wprowadza sugestię istnienia głębszych warstw psychiki oraz potrzeby troski. Symboliczny gest zapalania lampy i tańca wokół niej jest aktem opieki i nadziei. Zakończenie, z apelem o „internetową kawę”, urealnia tę walkę w nowoczesnym kontekście, pokazując poszukiwanie wsparcia we wspólnocie i technologii.
Wiersz wyróżnia się klarownym, obrazowym językiem oraz przeplata refleksję z elementami codzienności i samotności w cyfrowym świecie. Jego siłą jest szczerość i czułość wobec bohaterki, a jednocześnie wyraziste pokazanie trudności emocjonalnych, z którymi mierzy się współczesny człowiek.
Dziewczyna zamknięta w myślach
Gdybyś była w kokonie własnych myśli
Byłbym spokojniejszy
"Przeobraża się - przepoczwarza" - tłumaczyłbym gapiom
Próbującym zaglądać ci do wnętrza
Można by było mieć nadzieję że oto - rodzą się
Motyle
W brzuchu
Ale nie - ty
Zatrzymujesz się w pół kroku
Zastygasz
"Niech pan sprawdzi ustawienia swojej karty graficznej" - mechanicznie radzi
Głos z teleporady
"Proszę do nas zadzwonić dopiero
Gdy zniknie bez śladu"- zbywa mnie policja myśli
Ale ty z moich myśli nie znikniesz
Przychodzę tylko pościerać krew
Opatrzyć rany
Jakie na tobie pozostają po zderzeniach ze światem
O którym ty na swoim blogu piszesz że nie istnieje
Że jest inny
Czasem dzwoni do mnie twój cień
Pyta - czy pamiętam jeszcze czas gdy się ruszałaś
Prosi o pomoc - bo ścierpł
Ja zapalam wtedy mocną lampę
Tańczę wokół ciebie tak żeby on
Mógł rozprostować kości
Widzę potem jak na blogu pojawia się wpis
Że znowu jakieś świetliste duchy
Uwzięły się na ciebie
Niechybnie chcą ci ukraść duszę
Ale się nie dajesz
Walczysz - i prosisz żeby każdy
Dla kogo ta twoja walka ma sens
Postawił ci internetową kawę



Wiersze przepiękne