Na dnie popiołu - dramat😪😪😪 ciąg dalszy
- trenku

- 28 gru 2025
- 4 minut(y) czytania
Scena 4
Obaj wchodzą do małej dyżurki. Strażnik ostrym tonem niecierpiącym zwraca się do Trenka.
STRAŻNIK
Proszę zdjąć koszulę, marynarkę i stanąć w rozkroku!
TRENK
Majtki też mam kurwa zdjąć?!
STRAŻNIK
Jeśli zajdzie potrzeba. Niech mi pan powie, dlaczego interesuje się pan sprawą Popiełuszki? Odkopywanie trupów….
TRENK
A co to pana obchodzi?! Pan jest tylko zwykłym klawiszem, a ja nie jestem na przesłuchaniu! Skończył pan już to durne przeszukanie? Bez obawy. Nie wniosłem do celi Piotrowskiego pilnika do przepiłowania krat!
STRAŻNIK
Tak, skończyłem. Może pan iść. Aha i jeszcze jedno!
TRENK
Co takiego?
STRAŻNIK
Zostały panu jeszcze trzy wizyty u Piotrowskiego.
TRENK
Dlaczego? Przecież….
STRAŻNIK
Dlatego, że resztę kary odbędzie w innym więzieniu. Zostaje przeniesiony.
TRENK
Gdzie?
STRAŻNIK
Do widzenia panie Trenk. Strażnik odprowadzi pana do wyjścia.
Scena 5
W tym czasie do celi Piotrowskiego wchodzi rosły strażnik więzienny. Za nim zamykają się drzwi.
STRAŻNIK
Piotrowski wstać! Powiedz mi, dlaczego nie potrafisz trzymać gęby na kłódkę? Przecież wiesz, że możemy ci tu mocno uprzykrzyć życie? Są pewni ludzie dla których…
Piotrowski przerywa strażnikowi.
PIOTROWSKI
Gówno mi zrobicie! Wystarczy, że włos spadnie mi z głowy, a pewne dokumenty ujrzą światło dzienne, więc bądź łaskaw spierdalać z mojej celi! Nie mam przyjemności rozmawiać z tępym osiłkiem!
Strażnik wstaje z krzesła i zamierza się ręką na Piotrowskiego. W tym momencie drzwi celi otwierają się i wchodzi naczelnik więzienia.
NACZELNIK
Gruby! Daj spokój! Zostaw nas samych!
Strażnik wychodzi i zamyka drzwi od celi. Naczelnik o wyrazie twarzy Goebbelsa zwraca się do Piotrowskiego.
NACZELNIK
Grzechu...Dlaczego jesteś taki tępy? Niby osoba wykształcona, niby matematyk, a rozumku, wraz z latami odsiedzianymi w pierdlu, ubyło co?
PIOTROWSKI
Czego chcesz?
NACZELNIK
Ja? Ja nic. Przyszedłem z przyjacielską radą. Przecież wiesz, że….
PIOTROWSKI
Co to za rada? Mam zamknąć mordę na kłódkę i wziąć na siebie odpowiedzialność za cały ten cyrk z Popiełuszką? Myśleliście pewnie, że po skazaniu nas, sprawa Popiełuszki zostanie raz na zawsze zamknięta? No popatrz jaki pech. Ten Trenk nie przestanie węszyć. Zresztą nie tylko on odkopuje trupy. A tak swoją drogą, powiedz mi Marku… naczelniku…, dzięki komu pierdzisz tu w stołek? No kurwa powiedz mi! Kto cię kurwa rekomendował na to stanowisko?!
NACZELNIK
Spokojnie. Po chuj te nerwy! Zadzwonił do mnie wczoraj Garbinow…
PIOTROWSKI
Ten kutas?
NACZELNIK
Ten sam. Zajęli się poszukiwaniem twoich dokumentów. Zrobią wszystko aby je znaleźć.
PIOTROWSKI
Gówno zrobią! Są na to zbyt tępi. Jestem bardzo dobrze zabezpieczony i powiem ci coś, panie naczelniku Nawrocki… ja to wytrzymam! A tym kutasom z WSI przekaż, że wcale się was nie boję! To wy powinniście się bać mnie. Dokumenty są skitrane w kilku różnych miejscach, a wy nie macie pojęcia gdzie! Ujrzą światło dzienne, jeśli tylko pewni ludzie dowiedzą się, że spadł mi włos z głowy. A dowiedzą się na pewno. A teraz wypierdalaj z mojej celi i pozwól mi odsiedzieć w spokoju resztę kary!
NACZELNIK
Skoro tak stawiasz sprawę to…
PIOTROWSKI
To co? Grozisz mi?!
NACZELNIK
Ja? Ależ skąd. Mam nadzieję, że nie zobaczę więcej tej twojej parszywej mordy!
Naczelnik wychodzi z celi. Gdy zamykają się drzwi, Piotrowski notuje coś w swoim notatniku.
Scena 6
Piątek 2 października 1995 roku , godzina 13.30, więzienie w Opolu, pojedyncza cela numer 19. Przed wejściem do celi, do Trenka podchodzi potężnie zbudowany strażnik więzienny.
STRAŻNIK
Przypominam panu, panie Trenk, że oprócz dzisiejszej wizyty, zostały panu jeszcze dwie. Niech się pan streszcza z tym wywiadem!
TRENK
Spokojnie, panie Schwarzenegger! Zdążę! Mogę już wejść do celi?
Słychać szczęk otwieranego zamka. Trenk wchodzi do celi.
TRENK
Dzień dobry panie Grzegorzu.
PIOTROWSKI
Dzień dobry. Proszę niech pan siada. Ma pan te chujowe Chesterfieldy?
TRENK
Nie. Tym razem przyniosłem Marlboro.
Trenk podaje Piotrowskiemu dwie paczki papierosów.
Proszę.
PIOTROWSKI
Słyszałem, że znowu pana przeszukali?
TRENK
Tak. Teraz staje się to nagminne. Nie wiem czego szukają.
PIOTROWSKI
Myślę, że próbują pana zniechęcić. Mimo zmiany ustroju w Polsce, mocodawcy zabójstwa Popiełuszki, wciąż żyją i próbują za wszelką cenę…
TRENK
Jacy mocodawcy?
PIOTROWSKI
Ma pan dyktafon?
TRNK
Bez niego nie przychodziłbym do pana w odwiedziny.
PIOTROWSKI
To niech pan go włączy.
Trenk włącza dyktafon i odpala papierosa.
TRENK
O jakich mocodawcach pan mówi?
Piotrowski również odpala papierosa i głęboko zaciąga się dymem.
PIOTROWSKI
Polecenie zabójstwa Popiełuszki przyszło z góry.
TRENK
Z góry?
PIOTROWSKI
Z góry. A to znaczy, że mam na myśli Kreml i wydział KGB zajmujący się kontrolą krajów podległych ZSRR, w tym oczywiście PRL. Mieliśmy dwóch klechów do odstrzału. Popiełuszkę i Małkowskiego. Obaj byli niebezpieczni dla ustroju i obaj podżegali do buntu przeciwko władzy.
TRENK
No dobrze, ale kto konkretnie wydał polecenie zgładzenia księdza Jerzego?
PIOTROWSKI
Decyzja zapadła na najwyższym szczeblu na Kremlu.
TRNK
Ja pytam kto?
PIOTROWSKI
Czernienko!
TRENK
Czernienko?! Przecież….
PIOTROWSKI
Przecież co? Czernienko w tamtym czasie sprawował władzę na Kremlu i absolutnie nie na rękę było mu antyradzieckie szczekanie Popiełuszki i Małkowskiego. Najpierw miał zginąć Małkowski. Stwierdziłem, że bardziej niebezpieczny jest Popiełuszko z tymi swoimi mszami za ojczyznę. Czernienko po chwili namysłu przyznał mi rację. Wydał polecenie likwidacji Popiełuszki. Swój rozkaz wysłał bezpośrednio do KGB. Oficerem, który zajął się przygotowaniami do operacji “Popiel”, był nie kto inny jak Putin.
TRENK
Co?
PIOTROWSKI
Jest pan zaskoczony?
TRENK
Zaskoczony? Oddechu mi zabrakło!
PIOTROWSKI
To Putin i jego zaufani ludzie opracowali plan zgładzenia Popiełuszki. Myśmy mieli tylko przygotować grunt.
TRENK
To znaczy?
PIOTROWSKI
Jaruzelski dostał polecenie od samego Czernienki, żeby uciszyć Popiełuszkę. Na początku miały to być metody zastraszenia, ale Putin miał inną wizję. Chciał go zlikwidować według metod stosowanych przez GRU. I tak też się stało.
TRENK
Dobrze, o tym za chwilę. Interesuje mnie jedna ważna kwestia. Proszę mi powiedzieć, co pan wie o różańcu księdza Jerzego, który śledczy z MSW znaleźli w okolicach ruin zamku w Toruniu? To był różaniec podarowany księdzu Jerzemu przez Ojca Świętego. Skąd śledczy wiedzieli o różańcu, i dlaczego zataili fakt jego znalezienia?
PIOTROWSKI
Jak wspomniałem panu wcześniej…
Nagle rozlega się głos zdenerwowanego strażnika więziennego.
STRAŻNIK 2
Piotrowski! Koniec widzenia! Panie Trenk. Proszę podejść do drzwi celi i nie rozmawiać więcej z osadzonym!
TRENK
Znów się zaczyna ten cyrk!
PIOTROWSKI
Obawiam się panie Trenk, że tym razem będzie zabawniej. Do zobaczenia.
c.d.n.
Przemysław Trenk


Komentarze