Na dnie popiołu - dramat😪😪😪 ciąg dalszy
- trenku

- 21 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
TRENK
Zdawał pan sobie sprawę, że ta mieszanina mogła doprowadzić do śmierci Krupskiego?
PIOTROWSKI
Tak zdawałem byłem tego w pełni świadomy. Moja mama była z wykształcenia chemikiem, więc doskonale wiedziałem czego użyć i w jakich proporcjach.
TRENK
Ale Krupski przeżył. Nie baliście się, że złoży doniesienie na milicję?
PIOTROWSKI
Nawet gdyby tak było, byliśmy kryci przez departament. Jak wspomniałem wcześniej, decyzja o porwaniu Krupskiego, zapadła na samej górze.
TRENK
A co by się stało, gdyby Krupski nie przeżył?
PIOTROWSKI
No cóż. Wtedy musielibyśmy utopić jego ciało w jakimś zbiorniku wodnym. Wytyczne były jasne. Utopienie Krupskiego miałem zlecić swoim współtowarzyszom. Nie chciałem maczać w tym palców.
TRENK
Panie Piotrowski. To pan przyczynił się do śmierci Marianny Kosińskiej?
PIOTROWSKI
To był wypadek.
TRENK
Wypadek, którego był pan sprawcą.
PIOTROWSKI
Tak. Żałuję, że tak się stało ale czasu nie cofnę.
TRENK
Pan żałuje? Jakoś nie wierzę. Ale dobrze, wróćmy do śmierci księdza Popiełuszki. Jak było naprawdę? Torturowaliście Popiełuszkę? Ile dni trzymaliście go w Kazuniu?
PIOTROWSKI
Jakich dni? Popiełuszkę trzymaliśmy w Kazuniu zaledwie kilka godzin i zamknęliśmy w opuszczonym bunkrze. Chcieliśmy go na tyle zmiękczyć, aby zaniechał swojej działalności. Miałem zamiar spoić go wódką, ale w ostateczności zaniechałem tego pomysłu.
TRENK
Wiedział pan, że jesteście inwigilowani przez WSW?
PIOTROWSKI
Domyśliłem się jak w drodze z Bydgoszczy do Torunia śledził nas pomarańczowy Fiat 125p. Kolor ten w tamtym czasie był zarezerwowany tylko i wyłącznie dla WSW. Ale nie dopuszczałem do siebie tej myśli. Chciałem wierzyć, że resort nie posunie się do tego typu praktyk. Jednak godzinę po naszym przyjeździe nad tamę pojawili się ubrani po cywilnemu żołnierze z WSW i oznajmili, że przejmują księdza i jest to decyzja samego Kiszczaka.
TRENK
Jak to przejmują Popiełuszkę? Chce pan powiedzieć, że księdza przejął wywiad wojskowy?
PIOTROWSKI
Chcę powiedzieć, że to nie ja go zabiłem. Mogę zapalić?
TRENK
Proszę.
Trenk podaje Piotrowskiemu papierosy.
TRENK
Co się stało po tym jak oddaliście Popiełuszkę do dyspozycji WSW?
PIOTROWSKI
Jeden z oficerów kazał nam zbierać dupy i wracać do Warszawy. Reszty mieliśmy dowiedzieć się na miejscu. Byłem wściekły. Miałem Popiełuszkę i za wszelką cenę chciałem go przekonać do zaniechania głoszenia kazań, brałem też pod uwagę zabójstwo. To miał być mój sukces. Kiszczak wiedział o całej akcji. Za pośrednictwem Płatka dostałem zielone światło i kiedy sprawa była blisko pomyślnego zakończenia, odebrano mi szansę udowodnienia swojej przydatności w resorcie. Kiszczak od dawna musiał wiedzieć o mnie i Pietruszce. Upiekł trzy pieczenie na jednym ogniu. Ku zadowoleniu Jaruzelskiego.
TRENK
Zatem kto stoi za zabójstwem księdza Popiełuszki?
W tle słychać szczęk otwieranych drzwi do celi i wchodzi krępy strażnik więzienny.
STRAŻNIK
Piotrowski! Koniec widzenia!
Piotrowski spogląda z politowaniem na Trenka.
PIOTROWSKI
Słyszał pan polecenie? Proszę przyjść do mnie jutro.
TRENK
Jutro?! Przecież jutro nie ma widzeń!
PIOTROWSKI
Dla pana, zrobią specjalny wyjątek. Niech pan jutro przyjdzie o dziesiątej przed południem. Postaram się opowiedzieć o operacji “Zimne nóżki księdza Popiełuszki”.
Trenk wychodzi z celi w towarzystwie rosłego strażnika więziennego.
c.d.n.
Przemysław Trenk


Komentarze