Na dnie popiołu - dramat😪😪😪 ciąg dalszy
- trenku

- 29 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Scena 7
Drzwi celi otwierają się ze zgrzytem. Trenk wychodzi z celi. Piotrowski zwraca się do strażnika.
PIOTROWSKI
I z czego się tak kurwa cieszysz?!
STRAŻNIK 2
A z tego, że wkrótce nikt nie będzie zmuszony oglądać twojej gęby.
PIOTROWSKI
Zamknij klapę i spierdalaj!
Scena 8
Drzwi celi zamykają się głośno. Strażnik chwyta Trenka za ramię.
STRAŻNIK 2
Zapraszam na….
TRENK
Tak wiem kurwa! Na przeszukanie!
Trenk wyrywa się strażnikowi.
STRAŻNIK 2
Skoro pan się domyśla, to zapraszam na dyżurkę.
TRENK
Spokojnie! Sam dojdę. Wiem gdzie jest ta dziupla!
Obaj wchodzą na dyżurkę.
Scena 9
STRAŻNIK 2
Proszę zdjąć marynarkę i pokazać płaszcz do przeszukania. Proszę też opróżnić torbę!
Trenk zdejmuje marynarkę i wściekły podaje ją strażnikowi.
A teraz płaszcz i torbę!
TRENK
Czego pan tam szuka?! Bomby?! Po cholerę ten cały cyrk?
STRAŻNIK 2
Panie Trenk. Ja tylko wykonuję polecenia moich przełożonych. Przykro mi, ale jeśli nie wykonam polecenia to stracę robotę, a na to mnie nie stać! Zatem dawaj mi gościu ten płaszcz i torbę! Wywróć kieszenie spodni!
Trenk wykonuje polecenia strażnika. Ten po dwóch minutach niepostrzeżenie wkłada do kieszeni płaszcza Trenka zwinięty kawałek kartki i zniża głos.
STRAŻNIK 2
Za bramą pierdla, niech pan zajrzy do kieszeni płaszcza.
Trenk wydaje się być zaskoczony. Nieruchomieje. Strażnik po przeszukaniu torby, płaszcza i marynarki, oddaje mu odzież.
STRAŻNIK
Może pan iść. Przypominam, że zostały panu jeszcze dwie wizyty u Piotrowskiego!
Strażnik spogląda dyskretnie w kamerę, umieszczoną tuż nad wejściem do dyżurki.
Może pan iść. Do widzenia.
Trenk wciąż zaskoczony zachowaniem strażnika odpowiada.
TRENK
Do widzenia.
Scena 10
Po opuszczeniu bramy więzienia i oddaleniu się na odległość uniemożliwiającą śledzenie przez kamerę i oko strażnika na wieżyczce, Trenk sięga do kieszeni płaszcza. Wyciąga kartkę papieru, zwiniętą do rozmiaru jednego centymetra. Rozwija ją powoli. Jego oczom ukazuje się tekst. Zaczyna czytać.
TRENK
“Panie Trenk! Niech pan uważa na tego potężnego strażnika. To nie jest klawisz. To człowiek z ministerstwa. Mają na pana oko. Przepraszam, że byłem aż tak niegrzeczny, ale musiałem. Mnie również zależy na tym, aby ten skurwiel Piotrowski wreszcie się wygadał. Niech pan do mnie przyjdzie dziś wieczorem ok. 21.00. Adres podałem poniżej. Z szacunkiem Bartłomiej Siwiec. ul. Mickiewicza 98m2.”
Trenk jeszcze bardziej zaskoczony, chowa kartkę do kieszeni spodni.
TRENK
Ja pierdolę! Co tu się kurwa dzieje?!
c.d.n.
Przemysław Trenk


Komentarze