"Małe życie" Hanya Yanagihara
- trenku

- 15 lis
- 1 minut(y) czytania
Właśnie skończyłem czytać jedną z najbardziej emocjonalnych książek, jakie kiedykolwiek miałem okazję przeczytać. Zajęło mi to prawie dwa tygodnie. I nie chodzi tu o ilość stron (813), tylko o jej treść. "Małe życie" Hanyi Yanagihary jest książką, która kompletnie rozmontowała mnie emocjonalnie i psychicznie. Musiałem odkładać czytanie kolejnych rozdziałów na potem, ponieważ moja psychika musiała przetrawić poprzednie. Jeszcze żadna książka tak mnie nie rozbiła psychicznie. To powieść, którą każdy czytelnik zapamięta na bardzo długo (jeśli nie do końca życia). To wstrząsający obraz dojrzewania, przyjaźni, traumy i sukcesu. Powieść, która stała się sensacją i wywołała gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników. To najgłośniejsza amerykańska powieść amerykańska ostatnich lat, nominowana do Nagrody Bookera, National Book Award i Baileys Women's Prize for Fiction. Laureatka prestiżowej Kirkus Prize. Hanya Yanagihara przez "Małe życie" i potęgę tej powieści to obecnie jedna z najwybitniejszych amerykańskich powieściopisarek. "Małe życie" to genialne studium traumy i przyjaźni. Studium tak wnikliwe i inteligentne, że z mojego punktu widzenia stało się miarą wszystkich powieści poruszających podobne tematy. Ta książka uświadomiła mi, że powieści, nawet te najmroczniejsze oszczędzają człowieka. Po jej przeczytaniu wyrażam swój podziw dla Hanyi Yanagahiry za jej mistrzowskie pióro, znajomość tematu samej powieści i sposób jej narracji. Bywały takie momenty w trakcie lektury, które sprawiały, że wilgotniały mi oczy. Polecam z całego serca.
Przemysław Trenk




Komentarze