Z cyklu " Listy wysłane do innego😊😊😊
- 30 cze
- 2 minut(y) czytania
Piszę do Ciebie list, chociaż zdaję sobie sprawę że nigdy go nie otrzymasz. Nie znam Twojego adresu, Twojego imienia, nie wiem jak wyglądasz, a mimo wszystko postanowiłem do Ciebie napisać. Dlaczego? Może dlatego że odczuwam przemożną chęć rozmowy..... Nie mam możliwości porozmawiania z Tobą w cztery lustra oczu, zatem moje myśli, postanowiły pokierować dłonią i stąd moje do Ciebie pisanie. Jest wtorek popołudniu. Niebo spadło z chmur. Za moim oknem młyn... To wiatr i deszcz w odwiecznym tańcu dwóch żywiołów. Ciekaw jestem czy u Ciebie też woda wdziera się we wszystkie pory skóry? Jeśli tak, to zapewne odczuwasz to samo co ja. Zadziwiające od niej uzależnienie. Czyż woda w swojej postaci, nie jest podniecająca? Jej gładkość, zdolność przybierania różnych kształtów, chłód i głębia lustra.... Przyznaj że woda w swej naturze jest doskonała. Ostatnio wpadłem na pomysł zejścia w głąb wyschniętej studni. Jak pan Toru Okada - bohater powieści Haruki Murakamiego "Kronika ptaka nakręcacza". To może być bardzo bogate w doświadczenia przeżycie. Zejść w głąb studni, to tak jakby zejść w najgłębsze pokłady swojej egzystencji. Zanurzyć się w sobie i spróbować spojrzeć na siebie z punktu widzenia mroku i ciszy spoczywającej na dnie studni. Co o tym myślisz? Czasem nadchodzą mnie myśli o śmierci.
Wyobrażam sobie ludzi stojących na cmentarzu, widzę ich twarze, kiedy skrzynkę z moim ciałem opuszczają w głąb grobu. Pada deszcz. Grób napełnia się wodą. Jak studnia. Niektórzy rzucają kwiaty na tanią trumnę, kilka osób płacze, wszyscy milczą. Zastanawiałeś się kiedyś, co oznacza milczenie nad grobem? Dlaczego nikt nic nie mówi? Przecież śmierć jest tylko etapem. Każdy musi przez to przejść. To jedyny i niepodważalny fakt z życia wszystkich istot żywych. Umieramy w dniu narodzin. Każdy z nas w dniu swojego narodzenia, otrzymuje zegar, nakręcony na określoną ilość czasu. Nie da się cofnąć wskazówek. Czas bezlitośnie gna naprzód. Nikt i nic nie jest w stanie go zatrzymać... Tik, tak, tik, tak..... Kiedy tykanie ustanie, zejdziesz w głąb studni... Tylko od Ciebie zależy co znajdziesz na jej dnie....
Wybacz ale muszę kończyć. Moja pacjentka chce wyjść na spacer. Jeśli pozwolisz, jutro znowu do Ciebie napiszę...
P. S. Nie schodź do studni przed zatrzymaniem swojego zegara...
Przemek Trenk









Świetny tekst