top of page

Z cyklu: Przemyślenia dojrzałej kobiety

  • 21 cze
  • 2 minut(y) czytania

„Rozstania, które zostają na zawsze”


W młodości wydawało mi się, że rozstania mają datę końcową. Że człowiek płacze, cierpi, potem czas robi swoje i pewnego dnia budzi się wolny. Tak opowiadają filmy. Tak pocieszają przyjaciółki. Tak chcemy wierzyć.


Dziś wiem, że nie wszystkie rozstania się kończą. Niektóre zostają z nami na zawsze. Nie mówię o wielkiej tragedii ani o codziennym rozpamiętywaniu. Mówię o tych ludziach, którzy kiedyś byli częścią naszego świata tak naturalną jak poranna kawa, ulubiona droga do domu czy własne odbicie w lustrze.


Potem odchodzą. Czasem z własnej woli, czasem z naszej. Czasem po cichu, bez awantury i wielkich słów. A jednak nigdy nie odchodzą całkiem.


Po latach można być szczęśliwą. Można kochać kogoś innego, mieć spokojne życie, śmiać się szczerze i nie wracać myślami do przeszłości przez całe tygodnie. A potem nagle wystarczy zapach perfum podobny do jego, przypadkowo usłyszana piosenka albo miejsce, które pamięta tamte rozmowy. I na sekundę wraca wszystko.


Nie człowiek. Nie miłość. Pamięć o tym, kim byłyśmy przy nim.


To właśnie odkryłam z wiekiem. Najtrudniej nie jest rozstać się z drugim człowiekiem. Najtrudniej pożegnać wersję siebie, która istniała tylko w tamtej relacji. Kobietę, która wierzyła w określoną przyszłość. Kobietę, która miała jeszcze wszystkie odpowiedzi. Kobietę, która nie wiedziała, ile rzeczy można utracić i nadal żyć dalej.


Dojrzałość nie polega na tym, że przestajemy tęsknić. Polega na tym, że uczymy się nosić tęsknotę lekko. Nie walczymy już ze wspomnieniami. Nie wyrzucamy ich za drzwi. Pozwalamy im usiąść gdzieś daleko w kącie naszego życia. Nie rządzą nami, ale są. Jak stare fotografie schowane w szufladzie.


I może właśnie dlatego nie lubię, gdy ktoś mówi: „Musisz o nim zapomnieć”. Po co? Przecież każdy człowiek, którego naprawdę kochałyśmy, coś w nas zbudował. Zostawił ślad. Nauczył nas czegoś o sobie, o świecie, o miłości. Nawet jeśli później odszedł.


Niektóre rozstania nie są porażką miłości. Są dowodem na to, że wydarzyła się naprawdę. A prawdziwe rzeczy mają to do siebie, że nie znikają. Zmieniają kształt, cichną, przestają boleć. Ale zostają.


Tak jak zostają ludzie, których już przy nas nie ma. Nie w domu. Nie przy stole. Nie obok. Tylko w tej części serca, która z wiekiem przestaje pytać: „Dlaczego odszedł?” i zaczyna szeptać: „Dobrze, że był.”


Beata Zdybał

 
 
 

1 komentarz

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
Radosław Kowalski
24 cze
Oceniono na 5 z 5 gwiazdek.

Jakże trafnie napisane.

Człowiek całe życie podejrzewa czas o zamiar wymazywania, a tymczasem czas okazuje się raczej archiwistą niż sprzątaczem. Niczego nie wyrzuca, tylko przekłada z półki na półkę.


Bardzo przemawia do mnie myśl, że po rozstaniu nie tęsknimy wyłącznie za kimś, lecz także za sobą samymi w dawnym wydaniu. To trochę tak, jakby w szafie życia wisiały sukienki, w które już nie wejdziemy, ale miło czasem dotknąć materiału i przypomnieć sobie, dokąd się w nich chodziło.


Szczególnie cenne jest zdanie, że dojrzałość polega na noszeniu tęsknoty lekko. Bo przecież wspomnienia są jak koty - im usilniej wypraszać je za drzwi, tym bardziej uważają, że właśnie rozpoczęła się fascynująca zabawa.


Dziękuję za ten piękny felieton. Przypomina, że nie wszystko, co…

Polub

Polityka prywatności

  1. Administratorem danych osobowych jest właściciel strony Przędza Słów.

  2. Dane osobowe zbierane są wyłącznie w celu realizacji usług, kontaktu z użytkownikiem oraz działań marketingowych, jeśli wyrazisz na to zgodę.

  3. Dane nie są udostępniane osobom trzecim, z wyjątkiem podmiotów uprawnionych na podstawie przepisów prawa.

  4. Masz prawo dostępu do swoich danych, ich poprawiania oraz żądania usunięcia.

  5. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z niektórych funkcji strony.

  6. Strona korzysta z plików cookies w celu poprawy jakości usług i analizy ruchu.

  7. W sprawach związanych z ochroną danych osobowych możesz skontaktować się poprzez formularz kontaktowy na stronie.

Kontakt

Przędza Słów

 

© 2025 by Przędza Słów. Powered and secured by Wix

 

bottom of page